Wyniki wyszukiwania dla frazy: Obrazy Salvadora Dali


Trochę dlatego, że to ja
widziałem te dziewczynę (i jako żywo stanęła mi przed oczami koronczarka
Dalego) i to mnie ujęły te ruchy i ten uśmiech.


Nie mam zupełnie nic przeciwko :) To jeden z tych elementów
[odwołania], które mnie przyciągają do wierszy w ogóle. Po pierwsze [w
kwestii zdejmowania cudzysłowu] - masz na myśli nie tyle sam obraz, co
raczej dziewczynę na obrazie, [która w/g malarza "jest rogiem
nosorożca"; Vermeer jest nieco mniej erotyczny ;)]. Po drugie, zaraz
odwołujesz się i tak do Salvadora, zatem cudzysłów IMO zbędny.

A trochę dlatego, że mam
pewnie trochę mniej wrażliwości a już na pewno mniej poetyckiej erudycji.


Pokazałes że masz dar skojarzeń i obserwacji, w dodatku potrafisz
zaobserwowane sensownie opakować w formę.

Piszę wiersze czasami, jak facet któremu zdaża się w niedziele ugotować
obiad - rodzina jest zachwycona ;)))


To tak jak ja.

pozdrawiam


I ja również

wilczysko




| i teraz nawet swoje, za przeproszeniem, pierdnięcia
| uważasz za dzieła sztuki (czego zresztą nie byłbyś
| prekursorem - vide Salvadore Dali) ?
Co nie znaczy, że niektóre pierdnięcia Salvadora D. nie były z całkiem
ładnym artystycznym zawijasem :-)


Pierdnięcia ?
Nie pomyliło Ci się ze stolcem ?
Pierdnięcia z zawijasem... toż to zahacza o teorię solitonów ...
A co do stolca, to rzeczywiście, Salv. czerpał z jego kształtu
inspirację do malowania. Nie zdziwiłbym się, gdyby analizy farb
z jego obrazów wykryły obecność gówna. Ciekaw jestem, jak by to
odkrycie wpłynęło na cenę prac S.L.

O.C.




| i teraz nawet swoje, za przeproszeniem, pierdnięcia
| uważasz za dzieła sztuki (czego zresztą nie byłbyś
| prekursorem - vide Salvadore Dali) ?

| Co nie znaczy, że niektóre pierdnięcia Salvadora D. nie były z całkiem
| ładnym artystycznym zawijasem :-)

Pierdnięcia ?
Nie pomyliło Ci się ze stolcem ?
Pierdnięcia z zawijasem... toż to zahacza o teorię solitonów ...
A co do stolca, to rzeczywiście, Salv. czerpał z jego kształtu
inspirację do malowania. Nie zdziwiłbym się, gdyby analizy farb
z jego obrazów wykryły obecność gówna. Ciekaw jestem, jak by to
odkrycie wpłynęło na cenę prac S.L.

O.C.


Czerpać z kształtu stolca, że to niby takie salvadorowe? Gdzie tam, stare i
na dotatek zepsute pieniądzem: toć to przecie wielgachna korporacja Michelin
w swej maskotce czerpała garściami. W kupie tarzał się niejeden spośród
wielkich, a na codzień ma do czynienia każdy nawet malućki, więc czemu nie
uprzedmiotowić produktu bebechów i wystawić na piedestał, a przynajmniej na
płótno? Co do zawartości farb Dalego, to dalego mi od wyrażania się na ten
temat, bo nie wiem. Wiem za to, że pewnie żadna farba nie odda takiego
spektrum brązów, nieprawdaż. A więc cuś w tym musi tkwić.

adaś




| Mniejsza o czas trwania, moim zdaniem był to ważny okres w życiu Picassa.

Pozwól dorzucić jeszcze słówko: przedkubistyczny dorobek artysty wzrusza
mnie i zachwyca, chociaż opieram ten sąd wyłącznie na reprodukcjach
albumowych. Niebieski jest magią barw  - coś na podobieństwo skali szarości
(niebieskości). Mniej rubaszny, mniej trywialny, ale za to pełen łzawego
liryzmu. Zdumienie ogarnia mnie nieustannie, kiedy pomyślę, że Picasso przed
kub. i po - to ten sam (?) facet.


A mnie i tak poruszaja prawie wyłącznie obrazy surrealistyczne.
Na pierwszym miejscu Roberto Matta, choc moj ulubiony obraz namalowal
kto inny (Y.T.),
potem Dorothea Tanning, Wilfredo Lam, Yves Tanguy, Paul Delvaux, inni,
ktorych obrazy
pamiętam lepiej od ich nazwisk. Wyjątkiem jest Salvador D., jego obrazy
bardziej mnie
denerwują, niż skłaniają do refleksji, Dali jest dla mnie lepszym
pisarzem, niż malarzem,
choć pod względem czysto technicznym przewyższał (przemalowywał :-) całą
resztę
świata. Drugi program TVP prezentuje ostatnio cykl programow o
surrealistach.
Więc jednak warto mieć telewizor. Co do twojego zdziwienia wobec zmiany
stylu Picassa,
dziwię się Twojemu zdziwieniu. Wszak dobrze wiesz: są ludzie, którzy do
perfekcji
wałkują stale ten sam placek, a są i tacy, którzy nie mają wałka, i
tylko odbijają
się od coraz to różnych własnych ograniczeń.

O.C.

----------------------------------------
pies pileon kameleon
----------------------------------------



witam
kwestia moze malo scenowa, ale mysle ze jacys graficy moga wiedziec takie
rzeczy...
czy ktos wie gdzie (na www) mozna zobaczyc zdjecia obrazow
Salvadore Dali ?
- szczegolnie chodzi mi o obraz "kuszenie sw antoniego"

pozdrawiam
    Tomik



 czy ktos wie gdzie (na www) mozna zobaczyc zdjecia obrazow Salvadore Dali ?

        ,,We don't need no netykieta,
          We don't need no flow control,
          Hey! Spammer! Leave the kids alone...''

eot.



PS co sie stalo z googlami? zhakowali? ;]

http://myjk.republika.pl/gooogle.jpg


A próbowałeś kliknąć nowe logo? :-)

Wczoraj były urodziny Michała Anioła. Rocznica nie jest okrągła (538
lat) - ale zawsze. Od czasu do czasu robią takie rzeczy... Poprzednio,
jak pamiętam, był Salvador Dali - i jedno o "spływało" jak zegar na
jego obrazie...

Pozdrawiam,
Marek W.


[...]
| Czy w związku z tym grafiki niejakiego Horowitza, to grafika
| pzez małe "g" ??? Tylko dlatego, że materiałem wyjściowym były
| fotografie ?
| Życzę wszystkim Kolegom takiego uznania, jakim cieszy się powyższy
| artysta ( przez duże A).

Nie we wszystkich kregach Ryszard cieszy sie takim uznaniem jak myslisz...
Nawet w kregu artystow fotografikow...
Fotografikom nie pasuje to, ze zdjecia sa skladane na kompie, a nie
powiekszalniku :), a z kolei grafikow tez on tak nie kreci, bo on sam tego
nie montuje...


bzdura. nie ma znaczenia czy ktos "montuje" na kompie, sam, czy ze sztabem
ludzi. te prace to straszne kiczmenstwo, szczyt bezguscia, totalny
infantylizm i to raczej o to chodzi. a np. porownywanie tego do obrazow
salvadora dali... zenada, tak moze twierdzic ktos, kogo wiedza o sztuce
pochodzi z teleturnieju familiada.


idac sladem Twojej logiki myslenia, mozna zarzucic
np. sp. Salvadorowi Dali, ze powiesil na scianie 10 x 25 metrow
obraz wielkosci 60 x 70 cm. czy uwazasz, ze odbiorcy
jego dziela stojac przed obrazem zastanawiali sie dlaczego
jest taki maly na tak wielkiej scianie? czy moze skupili sie
raczej na temacie obrazu? :)


Przecież to nikt inny jak właśnie Ty, w maju 1999 roku wywoławszy
burzę stroną przystosowaną tylko do rozdzielczości 800x600
i większej (a standardem wtedy było 640x400) na następujący zarzut:

| Jeżeli ktoś ma włąśnie taką rozdzielczość monitora (640x400)lub
| korzysta z okienka o wymiarach mniejszych niż 800x600, to jest
| przez Ciebie eliminowany z grona odwiedzających?


odpisałeś tak:

kiedy masz mozliwosc obejrzenia pelnoekranowego filmu
16:9 zamiast 4:3 to nie zrobisz tego? jezeli nie, to stracisz
wiele szczegolow - z moim web site'm jest tak samo...
skoro grafika na stronach wymaga co najmniej 64k color, to
domniemywam, ze taka karta grafiki ma mozliwosc przejscia
na 800x600 :)


Hipokryta.
I nie chce mi się już z Tobą gadać.


Zasady tworza ludzie, jakie sa zasady stron www, to ze niektore sa w
htmlu to wynik tego ze wczesniejsza wersja w´byla w tym zrobiona i nie
zdazylem tego w calosci przerobic, ale zrobie to.
Podobne zasady obowiazywaly w malarstwie w realizmie gdy nie
nadzeszlly inne czasy i nie pojawil sie renesans, impresjonizm popart
ekspresjonizm itd.
Nie mowiac juz o surrealizmie i tworczosci Salvadora Dali.

http://www.astronauta.tk


Tak zasady tworzą ludzie, bo dla ludzi jest WWW i zasady nie są w html'u
tylko ogólnie zasady w pewien sposób określają forme strony. Wracając jednak
do obrazów to nie ważne jaki mają styl, aby się podobały muszą być dobre,
nie ważne jaki styl, wykoanie musi być dobre, czego nie moge powiedzieć o
stronie.



| I bardzo fajnie! Tyle, ze jak dla mnie - iMac jak byl brzydki
| i tandetny tak jest. Tak jak nigdy nie zrozumiem nagradzanych
| "dziel" sztuki - typu "obieranie ziemniakow w Zachecie" czy "Lazni
| meskiej" - tak nigdy nie zrozumiem "piekna" iMaca - czy co ten Pan
| tam jeszcze innego wymyslil.

| Normalka. "Salvador WHO?????".

Nie no - porownanie prac Salvadora Dali do obierania ziemniakow czy
zdjec oblesnych bab z lazni, nie wspominajac o imakach, to chyba
jednak lekka przesada. Tu wlasnie chyba jest ta granica - ktorej w/w
"prace" nie przekroczyly - miedzy kiczem a sztuka. Obrazy, rzezby i
rysunki Salvadora Dali sa swietne - ziemniaki, baby w lazni i iMaki
nie. IMHO.


Problem polega na tym, że właśnie Dali świadomie posługiwał się estetyką
kiczu. Hermann Broch  wymienia go jako jednego z mistrzów kiczu (razem
bodajże z Wagnerem). Sztuka, kolego Arturze, to nie jest aptowanie
geptów. Żeby zrozumieć dzieło nawiązujące do innych dzieł (np. tak jak
happening Kozyry nawiązuje do starego motywu "łaźni tureckiej"), trzeba



Ja nigdy za dużo nie paliłem bo mnie głowa bolała.
Ale grzyby są zajebiste.
Cały świat wygląda jak z obrazu Salvadora Dalego...


So I' ve heard... Jest to kolejna rzecz, jakiej musze sprobowac :-)
Ale niestety nasze wladze ustanowily pewne durne prawa i teraz posucha na
rynku... glupia trawke kupic to juz nie lada osiagniecie.

krabek


ok to może ja również dołożę swoje 3 grosze... moim ulubionym obrazem jest dzieło genialnego Salvador'a Dali - Metamorfoza narcyza, mam nawet na ścianie całkiem sporą reprodukcję, znajomy przywiózł z Anglii jakiś czas temu

http://img211.imageshack.us/my.php?image=metamorphosis.jpg]

A propos jednej z poruszanych tu dziedzin, czyli malarstwa, to miałam wczoraj okazję być na wystawie obrazów (grafik) Picasso, Miro i Matisse'a. W malarstwie lubię właśnie takie kierunki oderwane od rzeczywistości- kubizm, surrealizm, fowizm. Mam nadzieję, że będę miała kiedyś okazję zobaczyć dzieła Salvadora Dali. A propos Dali'ego, polecam osobom, które też go lubią - jego biografie "Moje sekretne życie".

witajcie,
mam prośbę do was abyście wyrazili swoja opinie i ewentualne zastrzeżenia.
Nadal się waham w kwestii doboru literatury i dzieł sztuki do mojej prezentacji maturalnej pt: "Motywy biblijne w literaturze i sztuce"
Postanowiłam pracę omówić na podstawie dwóch motywów: mesjanizmu na podstawi III cz Dziadów, Opowieści z Narnii i obrazu Salvadora Dali Ukrzyżowanie i motywu Syna marnotrawnego na podstawi dramatu Brandstaettera Powrót Syna Marnotrawnego i wiersza Różewicza o tym samym tytule i obrazów Rembrandta Syn Marnotrawny i Boscha Syn Marnotrawny.

Za wszelkie uwagi będę niezwykle wdzięczna
pozdrawiam
Lupi2001

jak mozna nie znac żyrafy? ;P
z tego co pamietam z jakiejs tam mojej pracy to w żyrafie chodziło o "szufladkowanie" wg S. Dali. poszukaj czegoś na ten temat, kiedys miałam w rączkach świetną książkę z jego dziełami, opisami obrazów, moze znajdziesz ją np w empkiu
(tak nawiasem salvador świetna postac )

--------------
moge jeszcze podpowiedziec,że chodzi o Freud'a (tak chyba sie to pisze;P) i o psychoanalityka

jaka jest jej rola.... jej rola jest uduchawianie ludzi, ktorzy juz sa tak wyzuci z uczuc ze trzeba to robic za pomoca sztuki... sztuka jest rowniez przyjemnoscia intelektualna. czytanie książek, poezji, ogladanie obrazow czy w koncu najpopularniejsze sluchanie napawa nas uczuciami ktore dzieki swojemu genialnemu przekazowi moga 'dawac' bodziec rowny w swojej sile z uczuciami towarzyszacymi nam przy realnych sytuacjach. mnie pobudza np. K.I.Galczynski i K.K.Baczynski. wsrod muzyki najbardziej lubie Radiohead (za muzyke tekst i wszystko) i Pixies a wsrod malarzy najbardziej lubie (popularnego) Salvadore Dali i Boscha..... wszyscy sa dla mnie mistrzami w swojej dziedzinie sztuki

Dzieki za posty. Chico, na Dżizusa, weź pod uwage, ze to jest zdjecie, i ze tatuaz zostal wykonany na podstawie obrazu, tudziez, ryciny niewazne. Bo zauwazam, ze zaczyna sie swego rodzaju paranoja, za niedlugo beda komenty w stylu "ten Salvador Dali to był partacz, te zegary takie krzywe..." Prosze o ocene wykonania (z ktorego ja osobiscie jestem bardzo zadowolny) albo o inne komenty, ktore nie sa wywodami na temat anatomii albo innych pierdol, a przynajmniej, zeby te wywody robili ludzie, ktorzy maja o tym jakies zielone pojecie. Pozdrawiam i czekam na dalsze posty i oceny, najlepiej czysto gustowe, filozoficznych nie. A idealnie byloby, gdyby bylyby to techniczne rzeczy, od ludzi ktory sie znaja. Pozdrawiam WSZYSTKICH. Babaj

A ja bym poleciła "Moje sekretne życie" Salvadora Daliego :] Czyli po prostu Dali o Dalim Kapitalna książka, napisana świetnym językiem, może pomóc zrozumieć jego surrealistyczne obrazy jeśli sie ktoś tym interesuje :] A nawet jeśli nie to gorąco tę książkę polecam ))

"I feel good" - James Brown w szczytowej formie. Optymistyczna. No i "Gooood Morning Vietnam" z Williamsem!

"Otherside" - Moim skromnym zdaniem najlepszy utwór Red Hot Chili Peppers, których twórczość bardzo cenię. Świetny tekst, piękna linia melodyczna(no i jak zagrana!). niesamowity, surrealistyczny teledysk.(Jak z obrazów Salvadora Dali)

"Attila" - Iced Earth. Hun Attyla i metal. Czego więcej jako historyk mogę chcieć?

Poza tym wysoko cenię wiele, wiele, innych piosenek, ale jakbym je wymienił, to bym chyba tutaj na dinozaura wyszedł... :)

--
"The Emperor does not share your optimistic appraisal of the situation"

Dzięki za info - z przyjemnością zapoluję na ten "Jikoku". Przyznam że nie widziałem tego filmu. Widzę że trafiłem na konkretne źródło wiedzy - Dzięki. Co do "Psa andaluzyjskiego" pozwolę sobie sie z Tobą Skaras nie zgodzić, jakoby gore nie było uzyte tam "świadomie". Film ten powstał przy wspołpracy Salvadora Dali i w jakimś stopniu nawiązywał do jego malarstwa surrealistycznego. Różnego rodzaju mrówki, czaszki i deformacje pojawiały się w jego obrazach nagminnie. Stąd wnioskuję że Bubuel z pełną świadomością chciał zaszokowac tym filmem. Ale to drobna róznica zdań między nami.... Jeszcze raz dzięki za info

Od razu napiszę, że nie trawię aktorki grającej Bellę,a dokładniej nie trawię jej sposobu gry, który jest dla bardzo nudny i monotonny (nauczyła się 2 pakietów min i wykorzystuje je na przemian).
Obejrzałam z Kristen 2 filmy dla porównania: "Speak" oraz "W świecie kobiet", ok w "WŚK" nawet sobie poradziła (na pewno była większa chemia między nią a głównym bohaterem, niż między nią a Edwardem), a "Speak" całkowicie popsuła (a film dobry).
Szkoda mi Kristen, bo wydaje się być naprawdę sympatyczną dziewczyną.
Przyznam się, że oglądając "Zmierzch" w roli Belli widziałam Ellen Page.
Natomiast zafascynował mnie Robert, jego gra aktorska dokładniej (bo czy jest przystojny to na razie nie oceniam ), obejrzałam już z nim 2 filmy i stwierdzam, że jest świetny!
Poza tym nie mogę się doczekać filmu "Little Ashes", kocham Salvadora i jego obrazy, więc jak mi Robert popsuje swoją grą geniusz Dalego, to wtedy się pogniewam

Przechodząc do samego filmu, w skali od 1 do 10 daję mu 5. Wybitne dzieło to nie jest, horror żaden, ale muszę przyznać, że ten film ma coś takiego w sobie, że chce się go obejrzeć jeszcze raz . Aaaa i jeden, wielki plus-świetna muzyka!.

Ja ostatnio miałam przerąbaną noc, chodziłam rzeczywiście sporo, do toalety i z powrotem (pomijając bredzenie do samej siebie), wreszcie o 3.00 połozyłam się na chodniku w łazience by nie musieć tyle chodzić. ;D Wszystko z powodu grypy żołądkowej i niepohamowanej chęci zwrócenia nabytego pokarmu. 8( Heh, ale mogę jeszcze opowiedzieć jak fajne majaki mi się wtedy przydrzyły. miałam 40 stopni gorączki no i cały czas chciało mi się... no, było mi niedobrze. Dreszcze mną telepały, siódme poty po mnie spływały, wszystkie kości zdawały sie łamać w bólu, a żołądek wywracać na lewą stronę. I miałam następujące wizje... ;D Wpierw pojawił się obraz Salvadore'a Dali [choć on wcale takowego nie ma w swoim "repertuarze", aczkolwiek ja sobie tak ubzdurałam]... No dobra, w każdym razie to surrealistyczne płótno majaczyło mi przed ślepiam, następne przewinęło się przed moje oczy taśmowo i były to kształty sugerujące pędzel Rubensa, na końcu zaś zamajaczyła przede mną 'Venus z Urbino' Tycjana... wszystko byłoby fajne, miłe i w ogóle, gdyby mój sen nie polegał na tym, że w wyobraźni haftowałam na każde z tych płócień czując wyraźną ulgę... ahh, to dopiero była ekspresja. ;D Moje komentarze do tych dzieł i twórczości wymienionych malarzy w rzeczywistości są z goła diametralnie inne, nie wiem czemu moje majaki przybrały taką formę... Tak czy siak, przyznacie, że interesujące wizje dopdają ludzi w gorączce. ;D Szkoda że w rzeczywistości nie miałam zapewnionych takich warunków do.. ekhm, ekspresji. Pozostawał tylko zlew, kibel, wanna... esh. ;D

Haftowanie też jest sztuką! ;D
Prawie już wyzdrowiała, wielbiąca majaki,
Złota.

"Czas" Salvadora Dali.
Zegary na obrazie domalował, zainspirowany rozpływającym się żółtym serem, który jadł wieczorem. Był ekscentrykiem, lubił masturbować się przed lustrem.

gotycyzm+prymitywizm

Singer, mówisz, że interesujesz sie sztuka Salvadora Dalego, jestem ciekawa jakie jest twoje zdanie na temat jego obrazu "Kuszenie św. Antoniego", chodzi mi o to jak zinterpretowałbyś w tym dziele jego nastrój, role światła, przedstawione postacie, sytuacjie itp i w końcu jaki jest związek malunku z tytułem..:):)

Oprócz wspomnianego wyżej 'Boga Beksińskiego' czy Witkiewicza wymienię jak na chwilę obecną :
Salvador Dali


(kilka jego obrazów)









jak stanąłem po raz pierwszy w życiu przed obrazem Picassa, to natychmiast wiedziałem, że był naprawdę wielki. To się od razu czuje.


Tak. Ewolucja formy w malarstwie, w stronę deformacji rzeczywistości, wynikała poniekąd z upowszechnienia się wynalazku fotografii. Tu zgadzam się ze Złomiarzem w pewien sposób. Tworzenie wizji wiernie oddających świat widziany przestało być atrakcyjne dla odbiorców. Należy pamiętać, że oglądając obrazy mistrza Picassa z okresu np. kubistycznego, mamy wciąż do czyniena z artystą, którego pędzel potrafił stworzyć precyzyjne namalowane, realistyczne dzieła, wiernie oddające rzeczywistość w sposób wręcz wirtuozerski. Klimat specyficznego, melancholijnego "realizmu" odnaleźć można u Picassa w jego okresie "niebieskim" (ang. being blue = być smutnym) lub "różowym" czy też w szkicach i pracach młodzieńczych. Jak napisał tzaw1 - to się czuje, nawet przez pryzmat silnej geometryzacji jego wizji człowieka i świata. Należy pamiętać, że był on Hiszpanem - patrząc na skalisty brzeg morza śródziemnego i posiadając pewną wrażliwość formy, nie sposób nie dostrzegać w światłocieniu nadbrzeżnych kamiennych ścian postaci i twarzy, wyrzeźbionych ręką natury. Podobną inspirację otrzymał jego rodak Salvadore-Dali, który rówienż "wielkim artystą był" i doprowadził surrealizm do perfekcji.

ZMAGANIA POETYCKIE ODSłONA JEDENASTA - OTWARTE!

Rodzaj konkursu to Pisanie do obrazu
Tym razem, inspiracją do pisania wiersza jest:
obraz Salvadora Dali "surreal"

Ilość wersów - maksymalnie 15
Rodzaj wiersza: biały bądź rymowany

Termin nadsyłania wierszy do 11 Maja do godziny 20.

Prace konkursowe nadsyłacie na adres e-mail:
zmagania@wp.pl
lub do mnie w formie wiadomości prywatnej na forum,
oraz gg podane w profilu.

Wytyczne i zasady Zmagań są opisane dokładniej w temacie:
"UWAGA! INFORMACJE O NOWYCH KONKURSACH"

Życzę owocnej pracy i czekam na Wasze wiersze

Nie znam tego, ale tekst niezły
Zazwyczaj gram:
Big Cyc – Makumba
Hey – Moja i twoja nadzieja
Hey – Teksański
Lady Pank – zawsze tam gdzie ty
Łzy – Agnieszka m/
Łzy – Anastazja jestem
Myslovitz – Acidland
Myslovitz – Peggy Brown
Myslovitz – Z twarzą Marylin Monroe
Kabaret OTTO – Jak ja kocham cię
Piersi – Zośka
T.Love – I love sou
Bob Dylan – Knockin on heavens door
T.Love – Jest super
T.Love – Karuzela
Gloria Gaynor – I will survive
Elektryczne Gitary:
- Przewróciło się
- Włosy
- Człowiek z liściem
- Będę szedł
- Wytrąciłaś
- Basen i my
- Głowy L. do obrazu Salvadore Dali
- Koniec
- Dzieci
- A ty co
- Nie pij Piotrek
- Czekamy
- Wyszków tonie
- Wiem
- Marymoncki Dżon
- Ryba piła
- Huśtawka
- Zdemolowane sklepy
- Goń swego pawia
Jacek Kaczmarski:
- Kantyczka z lotu ptaka
- Nasza klasa
- Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego
- A my nie chcemy
- Bajka o głupim Jasiu
- Opowieść pewnego emigranta
Soul Asylum – Without a trace
Soul Asylum – Cartoon
Soul Asylum – Runaway train
Red Hot Chili Peppers - Otherside

Inne:
Chryzantemy
Czarny chleb i czarna kawa

Chyba wsio... o ile czegoś nie zapomniałem...

Grochowiak popisał sie zdolnościami "malowania" w wyobraźni:

Biedna konstrukcja człowieczego lęku
Żyrafa kopcąca się tak pomaleńku

i
Ta mordka podobna do roztrzaskanego kulomiotu


Groteskowa wizja śmierci:
ząbek w pustej czaszce dzwoni


Katastroficzna wizja. Światu zagrażają jakieś nieznane siły.
Coś co nas czeka
Użyteczne i groźne
...
Ciemna mogiła człowieczego nieba


Dwie zwrotki nt. braku wrażliwości i zezwierzęceniu instynktów (być może chodzi też o konsumpcjonizm)
Bo życie
Znaczy:

Kupować mięso Ćwiartować mięso
Zabijać mięso Uwielbiać mięso
Zapładniać mięso Przeklinać mięso
Nauczać mięso i grzebać mięso

I robić z mięsa I myśleć z mięsem
I w imię mięsa Na przekor mięsu
Dla jutra mięsa Dla zguby mięsa
Szczególnie szczególnie w obronie mięsa


"Refren":
Tak
To jest coś

Może byc formą zachwytu nad destrukcyjną wizją, może być też czysto estetycznym wrażeniem z oglądania obrazu.

Obraz Płonąca żyrafa namalował Salvadore Dali w połowie lat trzydziestych ubiegłego wieku. A to jest tylko jedna z kilku wersji.

Jednoznaczna interpretacja wiersza jest raczej ciężka.

Najbardziej fascynuje mnie twórczość Fridy Kahlo, a w szczególności "Autoportret w aksamitnej sukni" i "Samobójstwo Dorothy Hale". Uwielbiam także "Gwieździstą noc"(widziałam na żywo w Berlinie - obraz niesamowity) i "Kruki nad łanem zboża" Vincenta van Gogha. Inni moi ulubieni artyści to m. in.: Salvador Dali, Picasso, Beksiński, Edward Hopper, Diego Rivera i Joan Miro. Co do epoki to nie mam ulubionej, mogę jedynie powiedzieć, że nie przepadam za barokiem.

mnie sie tak srednio podoba surrealizm w sztuce, wole kubizm.
kiedy bylam w tate modern w londynie z siostra, na wystawie salvadora dali, widzialam taki obraz, nie pamietam juz tytulu... w kazdym badz razie stalysmy przed tym obrazem i zastanawialysmy sie dobre 10min co przedstawia i wkoncu zaczelam czytac opis ponizej- okazalo sie, ze przedstawia narzady rozrodcze kobiety i mezczyzny. po tym stwierdzilam, ze tylko ktos troszke nienormalny maluje w ten sposob. ;)

Do moich ulubionych należą : Salvador Dali .Jego niesamowite obrazy poprostu porywają w świat zawirowań i tajemnic.Niekiedy trzeba się dobrze przyjrzeć żeby zobaczyć głebiej ukryty kształt.
http://www.dali-gallery.com/html/galleries.htm.

A jakże mogłabym zapomnieć o naszym polskim twórcy -Zdzisławie Beksińskim .Tu po prostu aż brak słów ,trzeba zobaczyć jego prace .
http://beksinski.pl/
Do moich ulubionych należa te:

Niesamowity lot nad jezioro ( http://www.tednasmith.com...rd_the_Lake.jpg ) lub http://www.tednasmith.com...nsformation.jpg
Strona główna : http://www.tednasmith.com/main.html

Nagromadzenie rożności.Artyści znani i nieznani ,początkujący i ci ,którzy tworzą od lat.Przejrzenie całej galerii zajmuje kilka dni :).
http://www.epilogue.net/

Delikatne rysunki,prace o przeróżnej tematyce - anioły, demony ,smoki...
http://www.shadowscapes.com/ -Stephanie Pui -Mun Law

Raczej tak...
O własnie, kilka lat temu byam na wystawie kolorowych grafik Salvadora Dali, niesamowite wrażenie, nie mogłam dosłownie oderwać wzroku, bogactwo form, symboli, mistrzowska kreska rysunkowa. Ale Dali to też klasyk , nawet Katarzyna Kobro to juz klasyka chociaż za bardzo za nią nie przepadam. Jeżeli juz to lubię "radosną twórczość" Kandinsky-ego.
Na Beskińskim tez parę razy bywałam, ale jak dla mnie rozbi zbyt przetlaczające wrażenie. Nie na moją psychikę .
Każdego twórcę najlepiej osądza jednak czas.


Czasami mam wrażenie, że aby w pełni obejrzeć obrazy Daliego i odczuć ich klimat, należałoby wcześniej sięgnąć po jakieś psychotropy ;) ;) ;)

miałam skojarzenia Vakkerby z Crobuzon.

Ba! Że Ty, czy inni czytelnicy... ale ja też je miałem, tak więc wcale się nie dziwię

I jeśli nawet błędne, to porównanie chociażby do Mieville'a nie jest chyba w jakiś sposób krzywdzące

Oczywiście, że nie. Wręcz przeciwnie.

Wiesz, tu chodzi o co innego. Wyobraź sobie, że malujesz obrazy pod koniec lat dwudziestych XX wieku i pod wpływem, dajmy na to, Bruegla starszego, Bosha czy nawet Durera, zaczynasz wypracowywać własny, dość dziwaczny styl. Powiedzmy, że malujesz sobie siedząc w Koziej Wólce i nagle dowiadujesz się od ludzi, że twoje uprawiane gdzieś na strychu malarstwo nosi piętno dzieł Salvadora Dali, Maxa Ernsta czy Rene Magritte'a i w ogóle czerpiesz z doświadczeń surrealistów
I nagle cała Twoja imaginacja zostaje odrysowana od linijki, jakby całe lata wypracowywania własnego malarskiego stylu wcale nie zaistniały.

nie obrażaj się na mnie!!!
to skąd wiara w to, że będziemy kotami???

a skąd ten pomysł, że wierzę w to , co tam jest napisane i że się obraziłam, teraz to się wręcz uśmiechnęłam, ponieważ czas jakiś temu miałam w opisie cytat z książki D.Browna "Kod Leonarda Da Vinci" = obecnie tak tępioną przez kościół= "Tkwię we wnętrzu obrazu Salvadora Dali i nie mogę się ruszyć" i co teraz powiesz? przecież nie oznaczało to, że na żywo gdzieś utknęłam;
a już podejrzewam, że za tą książkę będziesz przygotowywać stos dla mnie Inkwizytorko
To dodam jeszcze, że dla ciekawości czytałam jakieś fragmenty publikacji Antona Szandora La Vey’a - i tak mi przez myśl przeszło, by sobie jeszcze "Mein Kampf" Hitlera poczytać - i co teraz spalisz mnie za to???
Czytać można wszystko, co nie oznacza, że się z tym mam utożsamiać..

[ teraz rozumiem dlaczego w Wenecji za czasów Casanovy funkcję Inkwizytorów zmieniano co 6 miesięcy- bo przecież jakby się tak dłużej rozbestwili, to zycia by nie było - chociaż i tak nieżle nabroili ]
a to już tez dodam, że z podbojami miłosnymi Casanovy też się zapoznałam, co nie oznacza że jestem nimfomanką

d'Aran to co pisales wczesniej to False Awake czy cos innego?
a co do tych motywów do opowiadań - we snie półkule mózgówe są zsynchronizowane, a co za tym idzie mamy zdolnosc do tworczego myslenia, mozemy wykorzystac w pelni prawą półkule. Kiedy jestesmy obudzeni czyli w stanie beta uzywam głownie lewej półkuli, czyli tej co analizuje itp. To, że w transie mysli sie najlepiej wykorzystywali rozni znani ludzie ;) Naprzykład Edison i pewnie dzieki temu wpadł na pomysł jak skonstruować żarówkę. Innym przykładem jest Salvador Dali i moze wlasnie dlatego jego obrazy są takie nietypowe ;)

Masz obrazy na ścianach w domu?


W jednym pokoju tak, u mnie w pokoju mam zdjęcia [zrobione przeze mnie] w antyramach. Teraz właśnie chcę kupić taką reprodukcję nad łóżko: Salvador Dali

Masz kolorowe ściany?


kurde zero komentarzy i jakos mi tak zapal siadl do konczenia tego skina.... myslalem ze jakis oceny wstepne sie pojawia...

To znaczy ze co, nie chce Ci sie kliknąc myszką jesli ktos nie zachwala bezustannie Twojej pracy? Salvador Dali, kiedy malowal obraz zamykal sie w chatce na plazy, konczyl prace pozno w nocy. Budzil sie rano, po paru godzinach snu. Ludzie z pobliskiej wsi przynosili mu jedzenie, a natychmiast po sniadaniu siadal znowu do sztalug. Wiekszosc artystow zachowuje sie podobnie. To samo w postach powyzej- wykonujesz pięciominutową prace i zamieszczasz nową wersje oczekujac ze wszyscy beda sie zachwycac. Czlowieku, masz 21 lat a nie 12, a to zachowanie typowe dla dziecka Studiujesz tą grafike, a gdzie fascynacja? Sory za ostre slowa ale nie wytrzymalem. A skin jest średni, moze dlatego nikt sie nad nim nie spuszcza.

    To znaczy ze co, nie chce Ci sie kliknąc myszką jesli ktos nie zachwala bezustannie Twojej pracy? Salvador Dali, kiedy malowal obraz zamykal sie w chatce na plazy, konczyl prace pozno w nocy. Budzil sie rano, po paru godzinach snu. Ludzie z pobliskiej wsi przynosili mu jedzenie, a natychmiast po sniadaniu siadal znowu do sztalug. Wiekszosc artystow zachowuje sie podobnie. To samo w postach powyzej- wykonujesz pięciominutową prace i zamieszczasz nową wersje oczekujac ze wszyscy beda sie zachwycac. Czlowieku, masz 21 lat a nie 12, a to zachowanie typowe dla dziecka Studiujesz tą grafike, a gdzie fascynacja? Sory za ostre slowa ale nie wytrzymalem. A skin jest średni, moze dlatego nikt sie nad nim nie spuszcza.


shiro, sorry ze wygrzebuje posta starego, ale chce to skomentowac. do Salvador Dali to mi kurde bardzo duzo brakuje (ale dziekuja za porownanie do niego), nie czekam na pochwaly tylko na krytyke,uwagi i nie licze ze wersja skina jak sam powiedziales 5 minutowego zrobi furore,a przeciez gdybym nie chcial uslyszec opini i na nie nie liczyl, to bym kurde tego skina tu nie przykleil! jak bylo napisane w opisie tego tematu, tu moge umieszczac wersje testowe skinow i czekac na komentarze. Shiro osobiscie uwazam ze pojechales mi nie bezposrednio i pocalosci... moze i szczerze ale napewno pochopnie zeby ie urzyc slowa glupio. oceniles mnie, moja osobowosc i moja prace po jednym zdaniu dopisanym do posta.... shit... ale dziekuje za krytyke na to czekalem.

To jest niezła bieda...

Wizerunki Mahometa wycofane z naukowej książki, nawet te znane od kilku wieków
Wydawnictwo Yale University Press wycofało z książki o Mahomecie jego karykatury i wszelkie jego portrety, z reprodukcjami obrazów europejskich mistrzów pędzla włącznie.
Książka pt."The Cartoons that Shook the World" autorstwa Jytte Klausen opowiada o sprawie karykatur proroka islamu zamieszczonych w 2005 r. w jednej z duńskich gazet, które wywołały na całym świecie gwałtowne protesty muzułmanów.

Książka miała być ilustrowana wspomniamymi karykaturami oraz portretami Mahometa w wykonaniu takich słynnych malarzy i grafików jak Sandro Botticelli, William Blake, Gustav Dore i Salvadora Dali.

Islam zabrania sporządzania wizerunków Mahometa - nie ma ich w meczetach.

Yale University Press poinformowało, że po konsultacjach z kilkudziesięcioma autorytetami w sprawach islamu - dyplomatami i ekspertami akademickimi - postanowiono wycofać wizerunki Proroka z książki.

Jej autorka, duńska profesor politologii pracująca w USA, powiedziała, że rozumie decyzję wydawnictwa w odniesieniu do karykatur, ale nie portretów, które znane są i reprodukowane od dawna.

Reza Aslan, znany amerykański specjalista ds.islamu, nazwał wycofanie wizerunków z książki "idiotyzmem".

Wytłumaczę. Bardzo dosadnie, dla zrozumienia.

Weźmy sobie jakiegoś bardzo specyficznego twórcę. Dla przykładu niech będzie to Salvador Dali. Gdy zobaczysz obraz Autoportret w studiu lub Łódź to (pomijając osoby znające się na sztuce bardziej niż ja) nie rozpoznasz w nim autora. Natomiast gdy zobaczysz chociażby Dezintegrację uporczywości pamięci to od razu kojarzysz z tym malarzem.

To miałam na myśli pisząc o bardzo "Tarantinowskim" filmie.

http://opera-info.xorg.pl/img/opplanet.png dwie rzeczy mi przypomina :
- obraz salvadora dali chyba 'czas' albo jakos tak sie nazywal w takim wlasnie zegarem
- i oczywiscie logo firefox'a :]

[edit]

http://www.spreadfirefox....firefox_1_0.jpg
http://www.spreadfirefox...._firefox2_0.jpg

1

Gdyby Ci zależało tylko na seksie to byś sobie znalazł kochankę albo byś ją rzucił szukając innej. Jezu ,jak ona mnie denerwuje - kim Ty jesteś, królikiem doświadczalnym? Może sama się zacznie testować. Koszmar.
Ok zdecydowała się poczekać do ślubu, fajnie, ale może też okaże odrobinę empatii i Cię wesprze zamiast od razu siekać oskarżeniami "Ty tylko o seksie myślisz"? Ty możesz jej zarzucić, że ona myśli tylko o swoim dziewictwie (bo przecież już próbowaliście).
Nawiązując do sytuajci przypomniałam sobie obraz Salvadora Dali "Dziewczyna zgwałcona przez własne dziewictwo".
A może to pretekst żeby "bezpiecznie" z Tobą zerwać? Wiesz, najpierw mówi ze jest gotowa a z dnia na dzień nagle okazuje się co innego, bo ksiądz mówił (współczuć biedaczce jeśli jej zdanie jest uzależnione od jakiegoś gościa w habbicie). No i jak z pieszczotami peetingem? to też odpada bo to grzech?

Ale oni to raczej krajobrazy jakieś, a ja tego w ogóle nie umiem.

wiesz kto to Salvador Dali?
http://images.google.pl/i...m=1&sa=N&tab=wi przejrzyj sobie. mój tata malował jego obrazy. miał 3 opasłe księgi i kopiował.. dla własnego rozwijania się obrazy ma cudne jak do tej pory.

"Moje sekretne życie" autobiografia Salvadora Dali

Kim był Salvador Dali? Jedni mówią, że nieprzeciętnym człowiekiem, genialnym malarzem, którego wizja była największym objawieniem w sztuce dwudziestego wieku. Inni powiadają, że nie rozumieją tych sflaczałych zegarów czy wiolonczel z obrazów Dalego. Mówią, że człowiek ten nie zasługiwał na respekt, jaki wzbudziła w wielu ludziach jego sztuka. Mówią, że to co stworzył nie ma żadnej wartości. Co natomiast mógł powiedzieć o sobie sam Salvador Dali? Jak postrzegał świat i swoją personę zapisaną na jednym obrazie? O tym możecie państwo przeczytać w jego autobiografii pod tytułem " Moje sekretne życie".

polecam - genialna książka o wybitnym indywidualiście

w między czasie opowiadania Antoniego Czechowa

PLAN PREZENTACJI TEMATU:
Awangardowość sztuki XX- lecia międzywojen. Określ jej charakter, odwołując się do dzieł literackich i malarskich.

I WSTĘP :

1.Wyjaśnienie pojęcia ‶awangardyzmu”.
2.Rewolucja artystyczna w XX-leciu.
3.Groteska, parodia, absurd jako główne tendencje sztuki awangardowej XX-lecia.

II ROZWINIĘCIE TEMATU :

1.Wyznaczniki gatunkowe powieści awangardowej na przykładzie Ferdydurke Witolda Gombrowicza:
a) narrator i narracja
b) kompozycja
c) groteska
d) oniryzm.

2. Rozważania natury egzystencjalnej w konwencji awangardowej
a) na obrazie Salvadora Dali Płonąca żyrafa:
-
-
-
b) w wierszu Płonąca żyrafa Stanisława Grochowiaka:
-
-
-

3.Kubistyczna wizja wojny na obrazie Guernica Pabla Picassa:
a) geneza dzieła
b) środki wizualne,elementy formy: środki, barwy, postacie, figury geometryczne
c) warstwa znaczeniowa.

III WNIOSKI :

1.Podobieństwa i różnice na podstawie zaprezentowanych dzieł.
2.Wpływ sztuki awangardowej na sposób tworzenia,myślenia o świecie.

kompletnie nie mam pojecia jak rozwinac pkt 2 ;/

mam tez watpliwosci co do wybranych utworow, jeszcze jest czas wiec prosze o sugestie, za wszystkie bede bardzo wdzieczna !

plan jest poprawiony przez moja polonistke, ale mnie szczerze mowiac nie satysfakcjonuje

prosze o pomoc

PLAN PREZENTACJI TEMATU:
Awangardowość sztuki XX- lecia międzywojen. Określ jej charakter, odwołując się do dzieł literackich i malarskich.

I WSTĘP :

1.Wyjaśnienie pojęcia ‶awangardyzmu”.
2.Rewolucja artystyczna w XX-leciu.
3.Groteska, parodia, absurd jako główne tendencje sztuki awangardowej XX-lecia.

II ROZWINIĘCIE TEMATU :

1.Wyznaczniki gatunkowe powieści awangardowej na przykładzie Ferdydurke Witolda Gombrowicza:
a) narrator i narracja
b) kompozycja
c) groteska
d) oniryzm.

2. Rozważania natury egzystencjalnej w konwencji awangardowej
a) na obrazie Salvadora Dali Płonąca żyrafa:
- symbole zagrożenia ładu świata
-
-
b) w wierszu Płonąca żyrafa Stanisława Grochowiaka:
- filozoficzna interpretacja obrazu Dalego
- realizm w sposobie przedstawienia
-

3.Kubistyczna wizja wojny na obrazie Guernica Pabla Picassa:
a) geneza dzieła
b) środki wizualne,elementy formy: środki, barwy, postacie, figury geometryczne
c) warstwa znaczeniowa.

III WNIOSKI :

1.Podobieństwa i różnice na podstawie zaprezentowanych dzieł.
2.Wpływ sztuki awangardowej na sposób tworzenia,myślenia o świecie.

kompletnie nie mam pojecia jak rozwinac pkt 2 ;/

mam tez watpliwosci co do wybranych utworow, jeszcze jest czas wiec prosze o sugestie, za wszystkie bede bardzo wdzieczna !

plan jest poprawiony przez moja polonistke, ale mnie szczerze mowiac nie satysfakcjonuje

prosze o pomoc


Przykro mi ale nie bardzo potrafie pomóc

witam,pisze prace pt:przeanalizuj wyvbrane dziela salvadora dali wskaz i ocen ich obecnosc w literaturze i innych tekstach kultury,mam zatem ogromna prosbe o pomoc o tuz w swojej pracy chce uwzglednic dwa obrazy,mialam zamiar wspomniec o filmach jeden z nich do pies analuzyjski drugi destino ktory byl inspirowany psem anadluzyjskim jednak nigdzie nie moge ich znalezc czy musze puszczac kawalki filmow czy moge je tylko opowiedziec

witam,pisze prace pt:przeanalizuj wyvbrane dziela salvadora dali wskaz i ocen ich obecnosc w literaturze i innych tekstach kultury,mam zatem ogromna prosbe o pomoc o tuz w swojej pracy chce uwzglednic dwa obrazy,mialam zamiar wspomniec o filmach jeden z nich do pies analuzyjski drugi destino ktory byl inspirowany psem anadluzyjskim jednak nigdzie nie moge ich znalezc czy musze puszczac kawalki filmow czy moge je tylko opowiedziec


Nie musisz puszczać fragmentów filmów . Wystarczy, ze je zinterpretujesz w pracy. Oczywiscie fragmenty filmów są mile widziane ale niekonieczne

Un Chien andalou (Pies andaluzyjski) - stary, niemy film z 1929. Rezyseria Luis Bunuel.Autorstwo scenariusza przypisywane Bunuel'owi i Salvadorowi Dali'emu. Krotki, surrealistyczny obraz. Sensu filmu dopatruja sie krytycy juz 75 lat. Raczej niepotrzebnie. Scena z brzytwa i okiem sie nie zestarzala w ogole. 7/10

Le Fantome de la Liberte (Widmo wolnosci) - kolejne dzielo Bunuela, tym razem duzo mlodsze(1974) i z dzwiekiem. Kilka historyjek, bez ladu i skladu(typowy surrealizm). Nie mieszac z LSD i barbituranami. 8/10

Taka mała ciekawostka.
Są dwie wersje komiksu Dona Rosy "The Black Knight GLORPS again!"
W jednej w muzeum Sknerusa są obrazy pokazujące różne wariacje na temat pieniędzy [parodia obrazów Salvadore Dali] a w innej w muzeum Sknerusa wiszą obrazy Barksa [tzw. "Barks oil paitings"]

Luknijcie zresztyą :
http://duckman.pettho.com/sc_story/d2003-235.html

Szczerze powiedziawszy wolę wersje ze zwykłymi obrazami. Ta wersja z obrazmi Barksa to miły gest ale wydaje mi się lekko "Over the top".

Nie wiem czy była o tym mowa, jak tak to przepraszam.

Luknijcie tu :
http://duckman.pettho.com/sc_story/d2003-235.html

Wyszły dwie wersje komiksu "The Black Knight GLORPS again!" w jednej Sknerus ma w swojej Galerii obrazy parodiujące dzieła Salvadora Dali, w drguiej ma obrazy Barksa.

Jaka wersja waszym zdaniem jest lepsza?

Osobiście preferuje Daliego. Z całym szacunkiem do wujka Carla ale obrazy Barksa są ładnie ale jednak nie prezentują się zbyt wyraźnie i "w pełni okazałości" w komiksie Rosy plus źle się komponują z resztą.

Mimo wszystko fajny pomysł i daje to Donaldowi śmieszny komentarz "Wygląda to jak rysunek z jakiegoś komiksu dla dzieci"

Sorajko - wiesz dla mnie, nie wiele znaczy, jeżeli obraża mnie i mówi, że nic nie wiem i dalej siedzę w piaskownicy ktoś, kto nie jest dla mnie autorytetem. jeżeli powiedział by to ktoś, kogo cenie za wiedzę, za to co zrobił, kim jest itp. mogłoby mnie to zaboleć. o Korsarzu wiem tylko, że jest zapatrzony w Pis, strasznie go boli, że ktoś sądzi inaczej i generalnie nie lubi oglądać obiektywnej telewizji (nie nie chodzi mi tylko o Tvn24, czasem ciekawych rzeczy możną posłuchać w CNN, w BBC, oni o naszej sytuacji politycznej też rozmawiają. i myślę, że są bardziej obiektywni niż Pan prezes TVP, który ostatnio gościł w TVN24 i zaciekle bronił Pisu...)

ale widzisz takie są prawa dyskusji. do różnych środków się adwersarze odwołują. jedni przytaczają fakty, inni wolą kogoś obrazić. z tymi drugimi ochoty rozmawiać nie mam. nie czuję isę urażona pod żadnym względem.

szkoda, bo dyskusja mogłaby sie ciekawie potoczyć. toć rzadko mam okazję spotkać człowieka, który jawnie przyznaje się do Pisu.

i na sam koniec, jak to powiedział Salvador Dali "Jedyna różnica między mną, a wariatem, to fakt, że nie jestem wariatem".

Oddtail napisał:
2) NIEZNANE w innym sensie. Obce, dziwne, groteskowe. Dziwne światła, dziwne napisy, dziwne pomieszczenia. Krew kapiąca do góry (kolejny przykład z sesji DL). Dziwaczne grimoire'y, posągi. Żadna z tych rzeczy nie skrzywdzi postaci (a może...?), ale im bardziej dziwaczne, tym bardziej zaciera się granica między możliwym a niemożliwym.

Jest to znakomity pomysł! Jeśli komuś brakuje wyobraźni wystarczy spojrzeć na obrazy znanych surrealistów takich jak Salvador Dali czy Max Ernst.
Ciekawe jest umieszczenie takich rzczy lub całych sytuacji w śnie gracza a później pozwolenia mu na zetknięcie się z tym koszmarem w rzeczywistości.
Snowblind, Luneeen, embryo--> Każde otoczenie można stworzyć opowieścią, kilkoma słowami mozna przenieść graczy do tego zniszczonego domu czy ciemnego lasu, jdnak jak wpomniał już Xin potrzeba do tego znakomitego MG, ale i równie obdarzonych wyobraźnią graczy

Najwiecej kasy wrzuciłem do automatów z chodzonymi mordoklepkami - bodajże najbardziej popularny wówczas gatunek .

Cadilacs & Dinosaurs - nie ma chyba bywalca salonów, któryby nie znał tej giery. Czesto wrzucałem jednego żetona i grałem z zamiarem przejścia jak najdalej - takie bicie rekordu. Pamiętam ze najdalej na jednym żetonie dochodziłem do 5 planszy i wtapiałem na bossie - a konkretnie jego drugiej formie. Gre oczywiście skończyłem

Three Wonders - a konkretnie Midnight Wanders. Tytuł ten bardzo mnie fascynował swoim surrealistycznym klimatem (późniejsze levele). Trole biegające z nozami, jednookie nietoperze, demoniczne pajace. Natomiast bossowie to mistrzostwo świata - szczególenie ogromne poskręcane drzewo dudniące głebokim basem. No i lewel w chmurach - klimat jak na obrazach Salvadora Dali.

Chyba króliki. Zegar jest zbyt oklepany a poza tym będzie działał tylko w słoneczne dni i to latem. Zimą nawet w słoneczne dni będzie w cieniu C1 i C2. Nie wiem czy te rzeźby są barokowe czy post „coś tam” - dla mnie to może być i późne rokokoko . Wydaje mi się natomiast, że taki zegar to pasuje bardziej do kamienic starego miasta. Króliki są bliższe architekturze naszego osiedla. Do tego ta rzeźba rzeczywiście jest w stylu Salvadora Dali a ja jestem pod wrażeniem jego twórczości. Oprócz „Tratwy Meduzy” Theodora Gericault i kilku oklepanych obrazów („Mona Lisa”, „Słoneczniki” itp.), tylko jego obrazy potrafię rozpoznać.

Czy ktoś wie z czego mają być zrobione króliczki? Moim zdaniem powinny być z jakiegoś metalu, np. brązu. Kamienne króliki mogą stracić uszy – kamień jest zbyt kruchy, wietrzeje.

Świat fantasy jak świat fantasy, ale jeśli jest w jakimś stopniu odwzorowaniem naszego to chciałbym aby miał sens. Bo inaczej każden jeden będzie jak obrazy Salvadora Dali "bo przecież to fantasy". Nawet w Forgotten Realms tak długo jak nie działa magia, która zresztą też rządzi się pewnymi prawami, obowiązują prawa fizyki, ja w każdym razie nie spotkałem się tam z takimi kwiatkami jak zmniejszone ciążenie (co mogłoby być możliwe nawet bez elementu fantasy), pęd (czego w praktyce dowodzą moce miotane) i pewnie setka innych, których mój humanistyczny umysł nie potrafi pojąć. Toteż jeśli świat jest wzorowany na naszym to lubię jak ewentualne odstępstwa są jakoś uzasadnione.

Aha - Azrael. Popracuj nad pseudo naukowym bełkotem bo ten w poście powyżej jest wyjątkowo amatorski.

XANDER - muzykę pop generalnie cechuje eklektyzm, nie tylko emocjonalny ale i eklektyzm formy. Teledyski obijają się o banał interpretacji którego tak nie lubisz zamiast surrealistycznie ukazywać rzeczywistość w zwierciadle Salvadora Dali.

Nadinterpretacją byłoby nazwanie koloru osobą, więc nie wydaje mi się, byś coś mógł nadinterpretować.

Co do Nietsche to raczej swego czasu skandalista i osoba, która głośno powiedziała, iż cierpienie daje sztukę, gdyż radość niesie spokój a on nie jest materią tworzenia artysty. Coś uważam w tym jest.

I jest coś dla Ciebbie specjalnie NIE ZGADZAM SIĘ! VETO! Skrzypce dla mnie to instrument subtelny i potrafiący najpełniej oddać emocje i uczucia. przykładem może być sam Albinioni czy Pachelbel. Nie wspomnę już Największych. I VETO odnośnie twierdzenia o ładunku energetycznym Czasami jak słyszę jakąś piosenkę zaczynam iść szybciej. Zasczynam śpiewaći drę sie dopóki nie skończy się utwór, lub dopóki nie zbuntują się sąsiedzi lub domownicy .
Wiolonczela, kontrabas... owszem. Też. Uwielbiam fortepian i saksofon. Ale ostatnio słyszałam też znakomita perkusję.

TIGI - nie widziałam clipu w całości Ale dwie sławne osoby, które w końcu się spotykają jakoś do mnie nie przemawia. Bardzo możliwe, że akurat nie poświęciłam temu obrazowi wystarczająco dużo uwagi.

Yhm...usłyszałam to raz jedynie z ust mojego kolegi Emila R.
To jest swoją drogą chłopak, którego znakiem rozpoznawczym są temu podobne teksty. Jest też rozbrajający z tym, że ciągle chce z nauczycielami rozmawiać o Salvadorze Dali, a kiedy się okazuje, że on jednak wie na jego temat bardzo mało, mówi zawsze: A zna pan/pani ten obraz - "Kubek zawieszony na pięciometrowym, trudnym do określenia dodatku"? Na tym zwykle kończy się rozmowa

"Konfederacja jest to związek szlachty zawiązany w celu osiągnięcia jakiegoś celu." [A to już moja nauczycielka od historii, szkolnictwo polskie upada... ]

Pies Andaluzyjski (Un Chien andalou) 1928



Film będący ilustracją filozofii surrealizmu, o strukturze snu. Scenarzyści: Luis Bunuel i Salvador Dali świadomie odrzucili wszystko co racjonalne i konwencjonalne. Zbudowali film z przeplatających się, przedziwnych obrazów: kobiece oko rozcięte brzytwą, dziurawa ręka, z której wychodzą mrówki. Krytycy przypisywali tym obrazom przeróżne znaczenia, głównie antymieszczańskie.

źródło: stopklatka.pl

Obraz składa się z kilku luźnych scen, które nie pozostają ze sobą w żadnym konkretnym związku. Jedyną rzeczą, która je łączy jest chęć zaszokowania widza.

Bunuel dokonuje makabrycznego aktu, który ma uświadomić widzowi, ze nie powinien używać do odbioru filmu tylko własnych oczu, lecz doszukiwać się w nim ukrytego sensu. Obraz można odbierać dwojako: jako psychologiczne studium Freudowskiej "kastracji”, lub jako studium ewolucji seksualności człowieka

zródło: filmweb.pl

http://youtube.com/watch?v=oQRmZvSo6Z0&search=andalou

film trwa 15 minut, naprawde warto obejzeć ciekawy obraz

POLECAM

Wklejajcie tu Waszych ulubionych malarzy i ich dziełą(może być tylko obraz).

Ja przepadam bardzo za Salvadorem Dali, a zwłaszcza za jego obrazem:

Uporczywość pamięci

Chwila podniosła

Jesli ktos lubi Bunuel'a to sprawdzajcie surrealistyczna i niemą krotkometrazowke z 1928 roku "Pies andaluzyjski", dla mnie to mistrz rozkurw dopracowany w kazdym calu: metaforyka, ukryte znaczenia, uwielbiam takie cos. Scenariusz odjebal min. Salvador Dali, nastepny wariat, ktory malowal zajebiste surrealistyczne obrazy

http://www.filmweb.pl/f906/Pies+andaluzyjski,1929

Jesli ktos lubi Bunuel'a to sprawdzajcie surrealistyczna i niemą krotkometrazowke z 1928 roku "Pies andaluzyjski", dla mnie to mistrz rozkurw dopracowany w kazdym calu: metaforyka, ukryte znaczenia, uwielbiam takie cos. Scenariusz odjebal min. Salvador Dali, nastepny wariat, ktory malowal zajebiste surrealistyczne obrazy

http://www.filmweb.pl/f906/Pies+andaluzyjski,1929


Film z lekka hardcore

"Jedyna różnica między mną, a wariatem to taka, że nie jestem wariatem" (Salvador Dali).
Myślę, że tak genialne obrazy mógł stworzyć tylko ktoś z domieszką szaleństwa w głowie. To samo tyczy się Stachury, Hłaski, Hemingwaya, Vonneguta, Carolla itp. Czyli dokładnie to, co napisała nasty.

Nie wiem, czy widzieliście kiedyś obraz S. Dali "Legenda Wilhelma Teela"
Po krótce mówiąc przedstawia on człowieka z twarzą Lenina, którego jeden, obwisły do ziemi pośladek, podtrzymywany jest na kiju.
Za ten właśnie obrazz niejaki Breton wykluczył Dali'ego z grona surrealistów. Stwierdził bowiem, że tworząc go Dali zabił wyznawane przez siebie ideały wolności.
Czy BRETON miał rację ?
co myslicie o samym Dalim?
rzeczony artysta mawiał: "Och Salvadorze, prawda jest taka, ze jeśli zachowujesz się jak geniusz, to nim zostaniesz”
W wieku 6 lat podobno Dali chciał być kucharką (obstawał przy formie żeńskiej:), co znów łączy go ze mną

A tak na serio.
widzę to następująco:
Warto pamętać, że u Daliego nawet plastyczne koszmary senne odnosza się najczęściej do rzeczywistych faktów przechowywanych w pamięci. Nawet fortepiany(dajmy na to w "Atmosferycznej czaszce kopulującej z fortepianem) umieszczane pośród skał nie pochodzą ze snów, ale są pamiątkoą po rzeczach, które na artyście wywarły wrażenie. Jego przyjaciele w końcu- rodzina Pichotów, szczególnie zdolna muzycznie, organizowąła występy na świeżym powietrzu:)
Spójrzmy znów an pewnien absurd, który bardz mnie ujął. Twórcę roczarowała Madrycka Akademia Sztuk Pięknych, a to z tegoż powodu,że wykładowcy, ktorzy wciąż poznawali "najnowsze trendy", podczas, gdy on już je przerobił. Nie nauczyli go klasycyzmu, którego szukał!
pewne formy łączą go też mocno z kubistami, romantykami.

a waszym zdaniem- artysta, iluzjonista, a może...?

pozdrawiam serdecznie
Rita.

mój ulubiony malarz to Vincent Van Gogh i Salvador Dali,Claude Monet ogólnie rzecz biorą kocham surrealizm i imprezjonizm,móje ulubione obrazy to "Ilustrujące strony", "miekkie zegary""gwiazdy nocą"
nie wiem ale te obrazy są tkie poruszajace..syrrealizm tak rozwija wyobraźnie.. piękno samo w sobie

..ps.temat można przenieść..

A to jest mój skarbik - na imię ma (w zalezności od nastroju w jakim się znajduje) Mimi (nastrój przymilny i spioszkowaty), Salvadore (nastrój psychopatyczny rodem z "imię róży" lub obrazów Dalego;)))
Tu jeszcze na przełomie sierpnia/wrzesnia podczas zabawy sznurkiem:


AoM, może i tak. Nie będę zprzeczał, bo nigdy nie czułem potzeby tworzenia obrazów, ja się koncentruję na muzyce.
Ja, broń Boże, nie mówię, ze twoje rysunki są złe. Ja tylko mówię, że są zbyt bezpośrednie.
Ale jakiego postrzegania świata wymagasz od fana Jacka Malczewskiego i Salvadora Dali? Chyba mam psychę skrzywioną już na zawsze pod względem symboli...

EDIT:
Jak do ściany. Przecież piszę, że "Lśnienie" nie jest drastyczne. Piszę za to, ze "Hostel" i "Silent Hill" są drastyczne, ale to wcale nie straszy. To tylko zmusza do zwrócenia posiłku.

Też lubię malarstwo Ale nie mam ulubionych malarzy, tylko raczej poszczególne, pojedyncze obrazy. Tak jak większość z Was wolę raczej współczesną sztukę, chociaż zdarza mi się zachwycić jakimś obrazem z zamierzchłej epoki Np. zawsze piorunujące wrażenie robił na mnie obraz Boscha "Sąd ostateczny".
W pamięć zapadły mi obrazy Salvadora Dali'ego (obraz namaowany na kampanię przeciw chorobom wenerycznym czy Oko), także Albrechta Durera ("Dłonie"), Wassila Kandinskyego (czarna plama), Marca Chagalla (Ja i wieś), Rudolfa Hausnera (seria Adama). Interesujący jest też dla mnie popart, czyli Andy Warhol i jego portrety Marylin Monroe, Jackie Kennedy, Beethovena czy Myszki Mickey
Jeszcze kojarzą mi się takie obrazy, a w zasadzie portrety, tylko one składały się z owoców i warzyw (te twarze; i były malowane z profilu), ale nie pamiętam czyje one były. Może ktoś z Was wie??

tak tak, wiadomo, że nasz już Da Vinci nie zachwyca


Mnie tam zachwyca...
Ogólnie, to zbyt wielkiego pojęcia na temat malarstwa nie mam, ale posiadam swoje typy co do wg mnie, najlepszych twórców

Przede wszystkim Zdzisław Beksiński - no, coś niesamowitego, godzinami mogę wpatrywać się w jego obrazy, które niektórym mogą wydawać się okropne - mnie zachwycają.
Mój drugi typ to William Blake - zupełnie inny styl niż mój faworyt Beksiński, ale jego obrazy też mi się podobają.
I ostatni, Marek Siudmak.

Lubię też czasami popatrzeć na twórczość Salvadora Dali - jego obrazy są niezwykle ciekawe i fascynujące.

a słuchajcie co mi się śniło, jak z obrazów Salvadore Dali normalnie:

spotkałam Sławka i Bartka w Pizza Hut u nas w Krakowie i siedziałam z nimi przy stoliku, ale potem to już nie był stolik tylko taka wielka huśtawka kilkuosobowa:D i wcale nie jedliśmy żadnej pizzy tylko lecieliśmy nią do Darłówka (taka miejscowość nad morzem), to było tak jakbyśmy się świetnie znali i oni opowiadali mi że Silski ciągle śpiewa ten refrenik teges nara huhh i oni mają tego strasznie dość a potem jak już byliśmy na miejscu to cały mój piękny sen zmienił się w paskudny koszmar, Bartka już nie było a ja i Sławek uciekaliśmy plażą przed zombies które powtarzały w kółko teges nara teges nara....

buaahahahhahaha

tylko się nie posikajcie ze śmiechu czytając to

a słuchajcie co mi się śniło, jak z obrazów Salvadore Dali normalnie:

spotkałam Sławka i Bartka w Pizza Hut u nas w Krakowie i siedziałam z nimi przy stoliku, ale potem to już nie był stolik tylko taka wielka huśtawka kilkuosobowa:D i wcale nie jedliśmy żadnej pizzy tylko lecieliśmy nią do Darłówka (taka miejscowość nad morzem), to było tak jakbyśmy się świetnie znali i oni opowiadali mi że Silski ciągle śpiewa ten refrenik teges nara huhh i oni mają tego strasznie dość a potem jak już byliśmy na miejscu to cały mój piękny sen zmienił się w paskudny koszmar, Bartka już nie było a ja i Sławek uciekaliśmy plażą przed zombies które powtarzały w kółko teges nara teges nara....

buaahahahhahaha

tylko się nie posikajcie ze śmiechu czytając to


Kolny Macka pewnie byly tymi zombie LoL ;] ja tam narazie nie mialam ani snow z Uniatem, ani z Sila

Brovarku, pozwól że skomplementuję Twój nowy avatarek. Piękności niezwykłe "Płonące żyrafy" to jeden z moich ulubionych obrazów...


Buniu - nie tylko Twój ulubiony, mój również.
Salvadore Dali - genialny artysta

sorki za off-topic

Buniu,
nie muszę już chyba pisać, który malarz nosi miano mego ulubionego i który z jego obrazów jest moim ukochanym.
Wydało się ...

Tak, tak - to właśnie w ''Płonącej żyrafie'' Salvador'a Dali'ego zakochałam się od pierwszego wejrzenia.

PS OffTopics - I'm lovin' it

Pojawił się w pomieszczeniu trzaskając drzwiami. Pod pachą trzymał pakunek o sporych rozmiarach. Podszedł do drewnianego łóżka obitego srebrem i położył na nim paczkę. Jednym cięciem pozbył się szarego papieru pakunkowego i uśmiechnął się sam do siebie. Jego oczom ukazała się złocona rama z obrazem, którego szukał od tak dawna...

"Autosodomita” Salvadora Dali zawisnął nad dębowym biurkiem. „Od dziś Salvadorze będziesz moim intelektualnym kochankiem” – pomyślał i padł zmęczony na łóżko. Nie było wcale tak łatwo zdobyć obrazu. Jego poprzedni właściciel uważał, że jest bezcenny. Wszystko jednak jest na sprzedaż, trzeba tylko podać odpowiednią cenę. On nie podał, biedaczek. Ale zanim oddał swój skarb postanowił utoczyć Regulusowi trochę krwi. Nawet więcej niż trochę...

Regulus opuścił głowę na poduszkę i po chwili oddał się w obięcia Hypnosa.

(Wyżej wymieniony obraz: http://fc30.deviantart.com/fs14/f/2007/054/4/1/Salvador_Dali_autosodomized_by_neofotistou.jpg) dnia Sob 18:13, 27 Wrz 2008, w całości zmieniany 2 razy

Rrrety, jakim cudem ja przegapiłam Twoj post, Elizabeth...?!


A jakim cudem ja przegapiłam Twój !? A właściwie nie przegapiłam, a zapomniałam o tym temacie. Już nadrabiam zaległości.
Tak, Beksiński jest MÓJ malarz. Ten mrok jest całkowicie moim klimatem.
Twoje galerie piękne. Ale dosyć o Beksińskim, lećmy do pana Katalończtka, z którym po raz pierwszy się spotykam. Ciekawe obrazy. Faktycznie takie senne, nad wyraz delikatne i lekkie w odbiorze. Brak mocnych barw, wszystko owiane mgiełką subtelności. Podobają mi się. To zupełnie nie-Beksiński, ale ogląda się fajnie. I racja, surrealizm ukryty. I to dodaje czaru.

A lubisz Salvadora Dali ?
To chyba taki kanon surrealizmu. Podobają mi się jego obrazy. Te już są mocne, totalnie odjechane i dziwne. Mają w sobie to coś, magiczną moc przyciągania. Acz, i tak króluje Zdzisiek

O Salvadorze - http://free.of.pl/p/pinacolada/daliglowna.htm (na stronie również orientacyjna galeria).

No, przyznać się muszę, że ja się na malarstwie nie znam zupełnie. Mam tylko Ulubionego i kilku innych...Wciąż poszukuję nowych fascynacji, a właściwie one poszukują mnie, bo generalnie ja palcem nie kiwam nawet

Do diabolicznego planu przyłączyć się mogę, ale póki co temat jest odwiedzany (i tak rzadko) przez nas obie .

-Dobrze,ze wieczor.
Oj,dobrze,dobrze.Bo ja dluzej juz nie zniose tych tortur niejedzeniowych.Zlapalam ze wszech sil byka za rogi i trzymam......Wczoraj prawie wytrzymalam na wodnikowaniu-prawie,bo wieczorkiem pojechalam do mamuni,ktora ma=iala61 -sze urodziny i skusila mnie surowka z kapusty pekinskiej,wrabalam ze 3 łychy,bo to przeciez warzywka,to nic,ze z majonezem.
Ale za to dzis i tak waga laskawie wskazala o 1 kg mniej.Pewnie wysikalam sie porzadnie.....Dzis juz nie wodnikowalam,ale delikatnie jakies 100 gr ziemniaczkow i 3 gotowane zoladki indycze,troche mandarynek,chyba ze 3,2 jablka,..... -trzy lampki wina -posiadowka u sasiadki,plaster ananasa,garstka orzechow wloskich-po co?!To jakies 1200 kcal.
Jutro bedzie lepiej.
Program tez ogladalam,ale podobnie jak Ajka nie wynioslam z niego nic....Ale niezla mamy schizę,żeby do tej pory czekac na kilka minut o walce z kg.Pewnie w nadziei,ze cud jakis sie zdarzy,albo co....?
Jado,ja musze koniecznie wybrac sie do Muzem,bo mam do niego 20 min piechota.
Wprawdzie w lutym nacieszylam oko sztuka,bo z rodzinka bylismy w Luwrze,a latem w Muzeum Salvadore Dali bylismy,ale popatrzec raz jeszcze na Rubensa dziela(podobno sa) nie zaszkodzi,on lubil przynajmniej takie babeczki jak my.
Ja tez w ogole nie znam sie na sztuce ,ale podobnie ,jak na Tobie robi na mnie wrazenie wiekowosc tych dziel.I dotyczy to nie tylko obrazow.
DZieci odganiaja mnie od kompa,one teraz maja wolne od szkoly,wiec siedza na zmiane na **77 do nocy czarnej.A ja to co ?

Pozdrawiam,rano cos skrobne,bo one wtedy spia,hi,hi,

gusto napisała: Mnie się najbardziej podoba dziewczyna wyglądająca przez okno Salvadora Dali, niestety nie pamiętam tytułu.

Tytul jest wlasnie taki . A obraz tu:
http://www.ar.wroc.pl/~zimny/dali/d7.jpg

Eso me GUSTO mucho

Mnie się bardzo podoba twórczość Caspara Davida Friedricha, zwłaszcza za obrazy 'Cmentarz w Śniegu' i 'Opactwo w Lesie Dębowym'; oba obrazy bazowane na istniejących do dziś ruinach opactwa cystersów w Eldenie (Greiswald, Niemcy).

Przemawia też do mnie estetyka Zdzisława Beksińskiego, zwłaszcza obrazy o estetyce pionowej: pale, słupy i wysokie postaci/szkielety postaci.

A żeby nie było tak smutno, bardzo lubię Salvadora Dali za całokształt - uwielbiam jego surrealizm =)

Dawno nie byłem na forum. A tu widzę coś się dzieje. Gadanie Eryka nie przeszkadza mi. Każdy ma prawo reklamować swoją osobę. Eryk wybrał taki a nie inny sposób. Nie znam Eryka osobiście. I może być tak , że prywatnie jest inny. Ale póki co jestem w sieci i odbieram rzeczywistość wirtualną. Od kiedy to gadanie autora może zaszkodzić jego pracy twórczej..? Twórcy genialni obecnie/Vincent van Gogh, Salvador Dali, Breton/, też dużo ,, gadali" co nam dzisiaj nie przeszkadza. Liczy sie przekaz- obraz. Niech Eryk sobie gaworzy. Jest przynajmniej napięcie artystyczne. Eryku- gadaj , życie prywatne odłóż do szuflady/czytaj- kłótnie, niesnaski, może co niektórych udobruchaj dobrym słowem/. i dalej rozwijaj myśl haloimpresjonistyczną. wal

Surrealizm, inaczej zwany nadrealizmem, to kierunek w sztuce (początkowo wyłącznie w literaturze, później w sztukach plastycznych filmie i teatrze), który powstał w 1924 we Francji. Termin ten stworzył w 1917 Guillaume Apollinaire. W założeniach miał to być bunt przeciw klasycyzmowi, realizmowi, empiryzmowi, racjonalizmowi, utylitaryzmowi i konwencjom w sztuce. Teoretykiem tego nurtu był filozof i poeta Andre Breton.


Max Ernst

W malarstwie założeniem surrealizmu było "wyrażanie wizualne percepcji wewnętrznej". Artyści starali się wykreować obrazy burzące logiczny porządek rzeczywistości. Często były to wizje groteskowe, z pogranicza jawy, snu, fantazji, halucynacji, a odsunięcie od racjonalizmu.Duże znaczenie miał dla nich także element zaskoczenia, absurdu i nonsensu. Korzystali oni także z doświadczeń dadaizmu.Celem ich działania było zbadanie sfery podświadomości, uważali bowiem, że człowiekiem rządzą ukryte siły . duża role przypisywali wyobraźni.


Salvador Dali

Przedstawicielami tego nurtu w malarstwie byli: Salvador Dalí, Max Ernst, Hans Arp, Marcel Duchamp, Francis Picabia, Osvaldo Licini, René Magritte.


Hans Arp

Biografia Salvadora Dali - polecam. Niezły był z niego świr , ale za to jakie obrazy


Anegdota z Kałużyńskiego. Gdy Dali ostatecznie zrywał stosunki z ojcem, wysłał mu w kopercie swoją spermę (w fiolce, jak mniemam) z dopiskiem: "zwracam Panu to, co Pan we mnie zainwestował".

Rh+ napisał(a): Biografia Salvadora Dali - polecam. Niezły był z niego świr , ale za to jakie obrazy


Anegdota z Kałużyńskiego. Gdy Dali ostatecznie zrywał stosunki z ojcem, wysłał mu w kopercie swoją spermę (w fiolce, jak mniemam) z dopiskiem: "zwracam Panu to, co Pan we mnie zainwestował".
a gdzieś przechowują tę fiolkę?

mati napisał(a): wybralem sobie temat 115 na mature z polaka
115 Porownaj surrealistyczne wizje rzeczywistosci w utworach literackich i dzielach malarskich

Mati, nurtuje mnie pytanie...
Co sprawiło, ze wybrałeś sobie akurat ten temat?
- wrażenia po obejrzeniu obrazu "Płonące zyrafy"
- twórczość Brunona Shultza
- czy coś zupełnie innego?

to byl czysty strzal nie chcialo mi sie czytac tych wszystkich tematow a uznalem ze czasu jest jeszcze tyle ze na kazdy temat cos znajde a jak juz strzelilem sobie nr 115 i zobaczylem "cos o surrealizmie" to nawet sie ucieszylem bo kiedys czytalem biografie Salvadora Dali, Beksinskiego poza tym podobaja mi sie surrealistyczne dziela no i z plastyki zawsze same 6stki mialem

Nylony stanowią niekiedy bardzo ważny element scenografii w filmach i sztukach teatralnych. Można również zauważyć nylony jako motyw w malarstwie. Jako przykład filmu gdzie urok nylonów stanowi integralną część scenariusza można podać takie produkcje, jak Malena z Moniką Bellucci, czy Malizia z Laurą Antonelli. Oczywiście jest ich tysiące.
Również w malarstwie motyw pończoch stanowi impresję dla artysty. Nawet Salvadore Dali w swoim obrazie "Zgwałcona młoda dziewica przez rogi własnej cnoty" podkreśla motyw marszczących się nylonów FF na kostkach przy zgięciu nogi.
To forum jest po to, aby wskazać na ciekawe obrazy artystyczne zarówno nieruchome, jak i video i podyskutować nad rolą pończoch w ich ekspresji, a zwłaszcza jak by takie dzieło wyglądało gdyby zrezygnować z nylonów.

Zgodzę się z kilkoma tezami, które już padły:
1. Twoje prace są, przynajmniej tak mi się wydaje, czymś nowym na ios - może stąd taki problem z ich "przetrawieniem".
2. Faktycznie, poza "formą", zwracasz uwagę, może nawet większą, na treść tych obrazów - mnie osobiście to się podoba.
3. Część tych prac, niestety jest, jak to ktoś ujął - "plastikowa".

I tu właśnie, przynajmniej dla mnie, pojawia się pewien problem - masz ciekawe pomysły, wiesz jak to pokazać, ale jakby narzędzia trochę szwankują. Osobiście, chciałbym zobaczyć te same prace, ale w trochę innej, może mniej "komputerowej" odsłonie.
Trochę to wygląda tak, jakby Salvadore Dali zlecił napisanie programu, który stworzy jego dzieła - pomysł jest, jest tworzywo, ale nie ma duszy, którą zabiera właśnie ta "plastikowość" formy.

Podczas tour-de-london w te wakacje obejrzałem w tate modern wystawę Fridy Kahlo a później w sashi stałą wystawę salvadora dali.

Frida - ładnie, ładnie, ale im dalej tym ładniej. Pierwsze jej prace to jakieś nieporozumienie. Ja rozumiem smutne historie, paranoja, depresja i połamanie, ale mimo wszystko ...

Salvador - fajne rzeźby, sporo ciekawych szkiców, niestety obrazów prawie wcale, a na to się najbardziej nastawiłem. Ciekawe cytaty na ścianach i ogólnie bardzo ładnie wszystko zaaranżowane. (podpisane własnoręcznie przez salvadora kopie jego obrazów już od 500 funtów brytyjskich! )

Dodatkowe wystawy w Tate modern : pokaz filmów jana svankmajera (hi wieku!) i sporo ciekawych i mniej ciekawych spojrzeń na sztukę nowoczesną. Kilka rzeczy mi się spodobało (np. ogromny samochód z plastiku), a kilka było porażką (praca która wisiała na ścianie i wyglądała jak kaloryfer, przegapiłbym gdyby nie było tabliczki ...)

Zdecydowanie (to do Publa) nie ma jak przylozyc tego do tekstow Uniona, Phnoma czy Luke'a.
Alez historia moze byc prawdziwa bo jest tandetna Takich historii jest na peczki Ja rozumiem, ze Ciebie jako niepoprawnego romantyka to rusza. Ale mnie juz nie kreca takie lzawe teksty
Poza tym ten styl. Grrr... Przypomina mi przeintelektualizowany belkot Matrixa, z ktorego w gruncie rzeczy nic nie wynika, a ktory spokojnie mozna skrocic o jakies 70%. Autor na sile probuje uczynic tekst intertekstualnym przez dodanie mnostwa calkowicie zbednych odniesien, wyrazen i zwrotow. Mam wrazenie nawet, ze sie nimi popisuje...


Dla jednego ta moja s?owna kwasi-ekwilibrystyka to co? fajnego, co? co trzyma go przed monitorem, co pozwala wytrwa? do ko?ca textu bez uczucia znudzenia, a nawet z zainteresowaniem. Dla drugiego taki pseudo grassowski czy gombrowiczowski styl to "przeintelektualizowany belkot Matrixa, z ktorego w gruncie rzeczy nic nie wynika". To naturalne. Ka?dy ma inny gust. A? si? boj? co b?dzie w AM71, gdzie wys?a?em tak trudny w odbiorze tekst, jakiego nigdy przedtem nie stworzy?em... Ale ciii...

Mam apel do Ghalleriana i McAreny - napiszcie co? o innym moim tek?cie, np. "?zach matki" - jestem ciekaw Waszej oceny pozbawionej tej swoistej antyromantycznej nalecia?o?ci.

BTW: McArena - czy Tw?j avatar nie jest przypadkiem fragmentem kt?rego? z obraz?w Salvadora Dali

Wracając do tematu: Byłem akurat w Starym Browarze jak byłem przejazdem w
Poznaniu. Galeria nieporównywalna do niczego... Złote Tarasy w Warszawce
też wymiękają. Najbardziej zafascynowała mnie ta rzeźba monstrualnej twarzy
stojąca na środku atrium --- pomimo, że we Wrocławiu w galerii Arkady też
stoi dzieło sztuki i to autorstwa Salvadore Dali...


Witaj Jakub A. Krzywicki:-)))))))))

A Elwira ma album z obrazami i tam Dali też jest!!!! Ale mnie się nie podobają
te obrazy, tylko kilka. Ale jak prezent to prezent i nie wypada narzekać a ona
to w prezenecie na Geburtstag dostała od swojej przyjaciółki serdecznej. Ja wolę
ładne obrazy a nie takie pokręcone jakieś że niewiadomo na co się patrzy nawet.
Bo z każdej strony to co innego widać albo za bardzo erotyczne jak na mój gust.
A Hrabini to pewnie ma dużo obrazów w posiadłości swej???? I chyba takie
z ładnymi widokami albo portrety szlachciców i króli????? Takie też lubię.

Pozdrawiam Cię serdecznie! :-)))))

Żona Edmunda

"Elwira: co się dziwisz, dupy są od pierdzenia"
"Róbik: W gazetach pytano jakże można tak kochać o dziewiątej rano"
"Anna Izabela: możliwe, że wszystko jest snem"
"Almar: pisząc jak chamidło, jest się TYLKO chamidłem i niczym więcej"
"Doktor: Wszyscy rzygali, tylko ksiądz wymiotował"
"Anna Izabela: Co wam tak strasznie przeszkadza, ze ktos jest INNY???"
"Gabi: SPIERDALAJ, won,SPIERDALAJ,SPIERDALAJ,SPIERDALAJ"
"Jakub A. Krzywicki: W każdym razie... dzisiaj klucze od sejfów czy armat
są nadal istotne,ale nie tak, jak klucze od mózgów"
"Tymczas: Tylko zgubil kluczyk... Taki maly...bardzo maly..."


Nie probowalem grzybow... ale ciagle chodzilem upalony jak gwizdek...


Ja nigdy za dużo nie paliłem bo mnie głowa bolała.
Ale grzyby są zajebiste.
Cały świat wygląda jak z obrazu Salvadora Dalego...


ja też mam podobny temat, ale tylko w XX wieku. Wieć zabrałam obrazy Wyspiańskiego "Macierzyństwo", Pablo Picasso i Salvador Dali (również macierzyństwo). Z rzeźb mam Wacława Szymanowskiego "Macierzyństwo.

hmm...
Niektoer zdjecia sa fajne ale ja wole obrazy Beksińskiego i Salvadora Dali.

Ostatnio trafilem na dosc "dziwny" rysunek


Nie Yaiba. Kaiba.

Zacznijmy od opisu fabuły.

Jest nieokreślona przyszłość. Ludzie nauczyli się kopiować swoje wspomnienia na urządzenia elektroniczne. Śmierć ciała nie jest już prawdziwą śmiercią. Wobec nowego status quo społeczeństwo rozpadło się. Bogaci mogą zmieniać swoje wspomnienia i kupować nowe ciała od biedoty, która sprzedaje swoich bliskich, wyrzucając ich elektroniczne dusze. W tym całym otoczeniu nielegalnego handlu ciałami, losowy chłopak z dziurą w brzuchu budzi się w zrujnowanym budynku.

Ok, wyobraźcie to sobie. Śmiało. Futurystyczna dystopia, zaawansowana technologia, zepsute społeczeństwo + anime. Jak myślicie, jak to wygląda? Macie już jakiś obraz? Dobra, przewińcie niżej.

Oto Kaiba:




Tak. To dziwne połączenie Neverhood, Muminków i sci-fi to dzieło Maasaki Yuasy, twórcy Kemonozume i Mind Game. Niech was nie zwiedzie pozornie cukierkowy styl, ta seria nie jest dla dzieci. Subtelnie posępna, dziwnie hipnotyzująca, czasami nawet zwichrowana i brutalna - ba, scena łóżkowa pojawia się już w drugim odcinku. Nie będę nikogo oszukiwał, to nie jest anime dla każdego. Nietypowy styl i skupienie emocji na stronie wizualnej może odstraszyć co niektórych, za to amatorzy filmów Kubricka i Gilliama oraz obrazów Salvadora Dali poczują się jak w domu. To Sztuka przez duże ?. Dla tych którzy mają ochotę na coś nowego, odpoczynku po wielkookim pół-realiźmie który toczy wiekszość anime, to małe dziwactwo będzie jak znalazł. Łącznie jest tego 12 odcinków mindfucku.

A teraz, dla odważnych, opis sceny łóżkowej.

Kobieta kopiuje swoje wspomnienia do ciała głównego bohatera, po czym zaczyna się z nim pieprzyć. Jedno ujęcie pokazuje jej twarz jakby odbitą w kawałkach szkła, albo w kalejdoskopie. Dookoła, zupełnie bez powodu zaciskają się latające dłonie. Pojawiają się także wspomnienia o ojcu bohaterki. Krzyczy: "Latam! Skaczę! Umieram!". Pod koniec jej ciało pokrywa się gigantycznymi bąblami, po czym eksploduje, pokrywając pokój zieloną krwią. No wiecie, jak to w bajce dla dzieci!

Od dawna zastanawialem sie czy zrobic ten topic...jednak sie zdecydowalem opisac moja gre z dzieciecych czasow

Shadow fighter (w wolnym tlumaczeniu wojownik cienia) to gra ktora zostala wyprodukowana przez gremlin entertainement i nass team w 1994 roku . Jest to nadzywczajna bijatyka ktora ma swoj niepowtarzalny klimat ktory swietne areny sasiaduja z muzyka ktora kazdemu powinna sie spodobac. A teraz mimo ze recenzja krotka dam opisik postaci
Soria-Pochodzi z Belgii
Sladmunk-Dania
Electra-Francja
Cody-U.S.A info nieznane
Salvador-Hiszpania
Fakir-Pakistan
Kury-Tybet
Toni(k) - Włochy ma ciosy podobne do elektry tylko posiadaja inne moce poniewaz ona powala pradem a on podpala
Lee Chen-Chiny
Manx-pochodzenie nieznane gdy byla dzieckiem zostala porzucona w dzungli i zyla wsrod zwierzat (i nawet niezla z niej laska xD)
Top Knot - Tajlandia
Yarado- Meksyk
OKUR(w)A-Japonia
Toshio-Tez japonia ^.^
Khrome - nieznany lecz jego arena to kosmos
Yurgen-Niemcy (SCHEISSE!!)
Puppazz-Pochodzenie nieznane to maskotka treningowa
Shadow-? brak informacji , boss w grze do pokonania
a teraz podam kody
TEREKAKKU - nieskończona ilość kredytów
PARAPONZIPPORO - grasz jako PUPPAZ
MBARIVIDISOCCAFFARIMBARI - grasz jako SHADOW
aha sorka zapomnialem o grze
http://www.emulacja.net/game_info.php?game_id=577
i link do emulatora plus 237 gier

haslo do pliku : woldies
Amiga Emulator+OS.3.9+Programy+Gry

W paczce znajduje się Emulator Amigi WinUAE, przygotowane "partycje" oraz wirtualny dysk Amigi z zainstalowanym systemem AMIGAOS3.9. Do tego dołączone są programy, biblioteki oraz inne rzeczy umilające pracę.

Jak uruchomić grę z rozszerzeniem .adf? To są obrazy dyskietek. Nalezy je wiec wsadzić do wirtualnej stacji dysków. Uruchamiamy WinUae i wchodzimy w zakładkę Floppy Drives i wybieramy plik adf/obraz dyskietki. Klikamy START. W przypadku kiedy gra poprosi o drugi dysk, bo są gry na większej ilości dysków, podczas emulacji wciskamy F12 i zmieniamy dysk wybierając go tak samo i wracamy do gry. Mozemy wlozyc naraz wiecej dyskow, jak widac mamy DF0, DF1 itd. To kolejne stacje dysków. Guzik START uruchamia nam grę.
lecz polecam zaladowac kickstart klikajac 2x lpm i nacisnac f12 i wsadzic dyskiete w zakladce floppy drives czy jakos tak xD
filmiki pokazujace mozliwosci gry
demo
http://pl.youtube.com/watch?v=0tZQJdOjHo0
longplay shadow fighter
http://pl.youtube.com/watch?v=taCR8R4_7Po

Czego się boimy? Dobry temat.
Psycholodzy podkreślają, że „strach” jest też potrzebny, a sam horror stanowić może również „wartość terapetutyczną”. Dla niektórych widzów chęć oglądania tych wszystkich okropieństw jest próbą zmierzenia się ze swoimi lękami, uprzedzeniami, bądź patologicznymi fobiami zakorzenionymi od wczesnej młodości.
Jest też grupa odbiorców mająca na celu oswoić się ze śmiercią jak i spróbować pogodzić się z tym faktem.
Chciałem przez to powiedzieć, że mroczność jest naszą częścią życia i nie jest patologią, że tą mroczność wyraża się w muzyce, malarstwie, literaturze… no i w końcu w filmie!
Salvadore Dali – jako surrealista nie raz podejmował problem fobii w swojej działalności. Tworzył w ten sposób obrazy swoich niepokojących snów, katastroficznych wizji i pozwalał sobie przy pomocy stworzonego obrazu przeanalizować „samego siebie”. A taka obserwacja z boku może być naprawdę formą autoterapii.
Alfred Hiczkok powiedział „Widz boi się wroga niewidzialnego”. Wysuwając takie twierdzenie mógł w ten sposób odnieść się do swojej osoby (swoich przeżyć) nie tylko do odbiorców. Ja bardzo cenię sobie jego filmy. Nie wyrzucał wszystkiego „kawa na ławę”, nie dawał odpowiedzi zanim widz jeszcze zdąży zadać sobie pytanie. On tworzył klimat niepokoju. Narastające, powolne, sadystyczne tempo akcji – widz nie widzi i własnie to jest straszne. Bo wie i przeczuwa dramat, ale nie wie kiedy to się stanie, kiedy się objawi. Tego własnie oczekuje ja od horroru- zaproszenia do niepokoju, do próby uwierzenia. Oraz oczekuje też przezywania dramatu bohaterów, solidaryzowania się z nimi.
Horror jednak tak wiele może oferować konsumentom kultury masowej, że niemal każdy znajdzie coś dla siebie. Tak jak i inne gatunki musiały się podzielić taki i horror ma twarzy (h komedia, monster movies, slacher, psychologiczny). Od rozrywaki i zabawy do dramatu i nauki i problemów społecznych.

[ Dodano: Sro 13 Sie, 2008 ]
A props? jak zrobić, żeby, żeby mieć jakieś zdjęcie pod imieniem

Z tego co ja widze, to fragment obrazu "Trwałość pamięci" Salvadora Dali. Basiiu, nie myle sie

[ Dodano: Nie 28 Maj, 06 10:31 am ]

Cześć, aloha, jak mawiają na Hawajach.

Jesli żołnierzem, to raczej nie tej armii.
Może od innej strony: skoro zachodni sojusznicy zgodzili sie na radziecka strefe wpływów i nie przewidywalim, że Armia Czerwona dotrze aż tak daleko, to nie ich, ani ruskich wina, że naturalnie i zgodnie z każdą zasadą rozbudowywali swoje strefy wpływów i prowadzili handel (coś za coś). Zgódźmy się co do tego, że zostaliśmy osamotnieni po II wś. W trakcie zimnej wojny mocarstwa zachodnie starały sie wygrywać różnymi karatami, także polską, ale nie ze względu na sympatię, bo jesteśmy jako naród tacy fajni i oni (w sensie Amerykanie) są nam dozgonnie wdzięczni za Pułaskiego i Kościuszkę - też kontrowersyjny. Czechy, Polska, Wietnam Południowy i Korea też Południowa, Salvador (cała Ameryka łacińska) to nie przykłady państw bezgranicznie umiłowanych przez Wielkiego Brata, tylko fronty, na których podkopywano Imperium Zła. I w tej mierze Kuklińskiego uważam za zdrajcę, gdyż na podstawie jego raportów opracowano plan, który wcielony w życie na śmierć narażał 40 mln Polaków żyjacych pomiędzy Łabą a Bugiem. I gdyby doszło co do czego, to Wujek Sam nie powiedziałby:
- OK, nie uderzamy, bo to zacny kraj, ma historię tysiącletnią, wydali na świat Papieża-Polaka, w Gdańsku jest wspaniały ruch robotniczy, a Częstochowę ochroni Święty Obraz, a pan Wałęsa jest takim miłym człowiekiem. ODPUSZCZAMY!

Czy gdyby Prezydent Mościcki w 1938 roku zgodził sie na współpracę z III Rzeszą Dolka Hitlera i uratował od Holocaustu Polaków, a nawet dopomógł obalić czerwona zarazę na wschodzie, to byłby bohaterem?

Nie traktujcie każdego zdarzenia w kategoriach "dokopał ruskim, pomógł Ameryce, powstrzymał Niemców, uratował Wiedeń", bierzcie pod uwagę, czy przysłużył sie Polsce, czy naraził Polaków na niebezpieczeństwo. Zgodzę się, Polska po 25 latach od ucieczki pułkownika jest zdecydowanie lepsza niz wówczas, ale to nie oznacza, że to tylko Jego zasługa.
Pułkownik, to stopień wojskowy, jak każdy inny. Daje przywileje ale i nakłada szczególne obowiązki. Ale nadal jest to stopień wojskowy, a niedobrze jest, gdy żołnierz bierze się za politykę.
Nie odbieram nikomu prawa do czczenia imienia pułkownika, z pewnościa był człowiekiem odważnym, zapewne nie widział całej rzeczywistości, która go otaczała, ale złamał przysięgę daną Narodowi.

Salvador Dali- Uwielbiam jego obrazy... No i Eugene Delacroix (Wolnośc wiodąca lud na barykady).

Bardzo lubię i cenię Salvadora Dali za wieloznaczność jego dzieł.
Impresjonistów równiez lubię, poniewaz prawie wszystkie ich obrazy są takie "ciepłe" i "pozytywne".
Uogólniając najbardziej mnie pobudzają obrazy surrealistów i impresjonistów.

A oto i Łopiennik wedle życzenia.
Ja poproszę jakiś obraz Salvadora Dali

Z dzieł Salvadora Dali najbardziej podoba mi się jego najsłynniejszy obraz "zegary" znany również jako "żółta żyrafa" za reszta jakoś nie przepadam

Mój ulubiony malarz to Salvador Dali, a obraz, hmmm... to trudne pytanie - lubię większość - i płonącą żyrafę, i kuszenie św. Antoniego, i przebudzenie, i Galateę, i... wszystkie inne :mrgreen:

No to niech będzie ulubiony reżyser i jego dzieło...



od kilku dni gości to, zazwyczaj są obrazy Salvadora Dali lub plakaty filmowe.

jejku...
kocham salvadora dali. mam kolczyki z wizerunkiem płonącej żyrafy
Dla mnie to był niesamowity człowiek. Masa problemów z samym sobą i tk zajebiste obrazy...

AW , jeśli podoba ci się Giorgio de Chirico to polecam również jego kolegów :
Rene Marritte, Yves Tanguy, Max Ernst, no i oczywiście Salvadore Dali.

ten jest współczesny, nieżyjący.

A obraz Milka, moim zdaniem jest bardzo romantyczny

Jak ktos zgadnie stawiam browarka


Hm, to jest jeden z obrazów Salvadora Dali, prawda?

Miałem bardzo podobny w mojej pracy maturalnej...

A ja sobie siadłem i wypisałem wszystkie naj naj kawałki, do których uwielbiam wracać.

Gloria Gaynor - I will survive
The Eagled - Hotel California
Marek Grechuta - Nie dokazuj
Queen - Killer Queen, '39, The Prophet's Song, Bohemian Rhapsody, Tie Your Mother Down, Good Old Fashioned Lover Boy, We Will Rock You, We Are The Champions, Fat Bottomed Girls, Bicycle Race, Don't Stop Me Now, Another One Bites The Dust, Sail Away Sweet Sister, Flash,Under Pressure, Radio Ga Ga, I Want To Break Free, Hammer To Fall, Is This The World We Created?, One Vision, A Kind Of Magic, Friends Will Be Friends, Who Wants To Live Forever, The Miracle, I Want It All, The Invisible Man, Breakthru, Innuendo, Headlong, The Show Must Go On
Elektryczne Gitary - Wiele razy, Jestem z miasta, Przewróciło się, Włosy, Człowiek z liściem, Będę szedł (w wersji z "Od morza do morza" Kuby), Wytrąciłaś, Radość, Basen i my, Żądze, Głowy L. do obrazu Salvadore Dali, Wszystko ch., Koniec, Dzieci, A ty co, Nie pij Piotrek, Czekamy, Dylematy, Wyszków tonie, Tatusia, Wiem, Marymoncki Dżon, Ryba piła, Huśtawka, Ja jestem nowy rok, Co ty tutaj robisz, Jak zwierzęta, Zdemolowane sklepy, Goń swego pawia, W pewnym mieście, Na krzywy ryj, Złodziej samochodowy, Ona jest pedałem, W porównaniu
Eric Idle (Monty Python) - The Bright Side Of Life
George Harrison - I've Got My Mind Set On You
Jacek Kaczmarski - A my nie chcemy
Jan Pietrzak- Żeby Polska była Polską
Mike Oldfield - Moonlight Shadow
Opus - Life is Life
Phil Collins - You can't hurry love
Pointer Sisters - I'm So Exited
Red Box - For America
Terry Jacks - Seasons In The Sun
Toto - Africa
Soul Asylum - Runaway Train
7777 (Kabaret OTTO) - Jak ja kocham cię
Omega - Gyöngyhajú lány (The Girl With The Pearl's Hair)
Midnight Oil - Beds Are Burning
John Lennon - Imagine
Fool's Garden - Lemon Tree
Urszula - Rysa na szkle
U2 - One
T.Love - Ajrisz, I love you, King, Jest super
Smokie - Living Next Door To Alice, Oh Carol, Mexican Girld, Don't play your rock&roll to me
Chris Norman (Smokie) & Suzi Quatro - Stumblin' in
The Scorpions - Don't believe her
Roxette - Sleeping In My Car
Republika - Tak... tak... to ja, Biała flaga, Śmierć w bikini, Mamona
Red Hot Chili Peppers - Otherside
AC/DC - You Shook Me All Night Long
Aerosmith - Dream on
Dire Straits - Sultans of Swing, Brothers In Arms, Romeo And Juliet
Chris Rea - Road to hell
Chris de Burgh - Don't pay the ferrymen
Led Zeppeling - Stairway to heaven
Blues Brothers - Everybody Needs Somebody To Love

I tak pewnie o czymś zapomniałem. Kawałków Bad Religion już mi się nie chciało wymieniać...

100.
Obrazy Salvadora DAli są inspiracją do słów pewnej polskiej piosenki. Jakiej?

Ars Cameralis: Przegląd filmów z motywem snu



19.11.2007-20.11.2007 | godz. 18.00
Kinoteatr Rialto, Katowice

Podobieństwo między seansem filmowym a marzeniem sennym to nieprzemijająco popularny temat rozlicznych zaliczeń semestralnych i prac magisterskich kolejnych pokoleń filmoznawców. Coś jednak w tym musi być, skoro i poważni teoretycy kina (szczególnie przed laty, w okresie wszechobecnego królowania psychoanalizy, ale i dziś) niejednokrotnie porównywali ulotność wrażenia, jakie daje oglądanie filmu, właśnie do niejednoznaczności odczuwania marzenia sennego. Swoją cegiełkę dołożyli też sami twórcy, zafascynowani nieograniczoną niczym wyobraźnią snu, jego zmąconą logiką czy zakłóceniem upływu czasu. Stąd cała gromada reżyserów świadomie tworzących filmy będące przedziwnym zapisem ich nocnych urojeń.

Organizatorzy festiwalu Ars Cameralis zaproponowali kinomanom co prawda tylko cztery, ale za to niezwykle reprezentatywne przykłady filmów, w których sen i kino splatają się w mocnym uścisku. I tak mamy sen jako metaforę w tytule, a ironię i gorycz w ocenie naszej postawy wobec rzeczywistości (rewelacyjny „Czeski sen” Vita Klusaka i Filpa Remundy). Mamy jasną i niemal podręcznikową wykładnię tego, czym jest psychoanaliza i jak nasza podświadomość wpływa na nasze życie (film Alfreda Hitchcocka „Urzeczona” ze słynną sekwencją snu zaprojektowaną i przygotowaną przez Salvadora Dalego). I w końcu dwa obrazy mistrzów sennego szaleństwa, których filmy balansują na granicy jawy i przewidzenia – Michela Gondry’ego i Davida Lyncha. Do tematu wprowadzi nas fachowo profesor Andrzej Gwoźdź.

tekst: Joanna Malicka | na zdjęciu: „Jak we śnie”, reż. Michel Gondry

Program:

19.11 poniedziałek
godz. 18.00 > wprowadzenie prof. Andrzej Gwóźdź + „Urzeczona”, 1945, reż. Alfred Hitchcock, scen. Ben Hecht (111 min.)
godz. 20.15 > „Czeski sen”, 2004 – scen. i reż. V. Klusak, F. Remunda (87 min.)

20.11 wtorek
godz. 18.00 > wprowadzenie prof. Andrzej Gwóźdź + „Jak we śnie”, 2006 – scen. i reż. Michel Gondry (105 min.)
godz. 20.00 > „Mulholland drive”, 2001 – scen. i reż. David Lynch (146 min.)

Ceny:
8 zł

źródło: www.ultramaryna.pl

Salvador Dali - miszcz obrazowego pacjentymu. Jego malowidua aż tchną wyziewem Adeli, która właśnie połkła piłkę wypełniąną śrutem!

Najlepszy jego obraz moim zdaniem to "Płonąca Żyrafa".

Oto jeżozwierz



Ja poproszę o obraz z "jajo-słońcem", Salvadora Dali

1

CytatSajmon wódka nie jest smaczna dobry jest komandos i dobre piwo

Ale za to świat staje się po niej o wiele ciekawszym miejscem, jak w obrazie salvadora dali.

DrunkEyes, chętnie się podzielę.

tobiasty, co prawda to prawda

Salvador Dali, Moje sekretne życie

Bo wiecie, czytałam z rok temu na pewnym forum recenzje tej książki napisanej przez dobrą znajomą (b_s, nie bij, kochana, po prostu muszę to tutaj umieścić ), a szło to tak:

Moje sekretne życie Salvadora Dali - autobiografia pisana pod hasłem "od wariata różni mnie jedynie to, że ja nim nie jestem". W systemie punktowym dałabym absolutne maksimum. Jest niesamowite, jak on do wszystkiego podchodzi, jak jedzenie, wyjście na ulicę rośnie do poziomu doświadczenia estetycznego. Jego książka jest dokładnie taka jak jego obrazy; dlaczego ludzie nie jedzą podanych im czeków, dlaczego mrożą szampana zamiast telefonu, dlaczego nie dostają ataków śmiechu wyobrażając sobie sowę i odchody na czyjejś głowie, dlaczego nikt przed nim nie namalował miękkich zegarków. I ta osobowość zakochanego w sobie geniusza, narcyza, egoisty, agresora, przedstawiona bez najmniejszych chropowatości.


Jak b_s daje 10 pkt., to ja w to wchodzę. Inna sprawa, że po roku czy dwóch , ale no po prostu natknęłam się przypadkowo na tę książkę w księgarni i nie odmówiłam sobie zakupu, a jakże.

Pierwszy rozdział - o jego dzieciństwie, ba, o jego wewnątrzmacicznych wspomnieniach, a zarazem inspiracji (rzecz jasna jak słońce, nieprawdaż?), po prostu niespotykany. Klimat paranoiczny! To lllubię!

Notabene . Na okładce są sławetne wąsiki autora i bohatera, wiecie z czym mi się skojarzyły? Oprócz seksu z wąsiskami Zappy . Co prawda drugi nie tworzył za ich pomocą muzyki, ale kto wie, kto wie? Kto wie o ich magicznym wpływie, bo magnetyczny to nie za bardzo, mimo "uroku" jakoś mnie odpychają, jak i Zappa, ha, jak i cała jego muzyka .

1

Cos zabawa nam umarła
pora zadzac nowa serie ;d
Zaczniemy artystycznie :p
Poprosze o obraz Salvadora Dali Uporczywość pamięci To jest moj ulubiony obraz:P

Sny

Weź człowieku to jakiś obraz Salvadora Dali'ego.

Sen to moim zdaniem wspomnienia dawnych wcieleń. Oczywiście nieco ubarwione i pozmieniane, ale dlatego sny są takie dziwne, że, bardzo możliwę, że nie dawno żyliśmy sobie w zupełnie innym wymiarze...
Ja chyba tak ...
Moje sny to kompletna psychodela dzieją się w nich rzeczy tak kosmiczne i dziwne, że trudno ich nie spamiętać...
Nie są to jakieś wydarzenia fantastyczne, jest to to co ludzie mówią do siebie i do mnie, miejsca, które znajduję tm, gdzie ich być nie powinno, gdzie mam już wiek taki jak teraz, i spotykam swoich kolegów z podstawówki, z pierwszej klasy w wieku lat siedmiu...

Jeden sen pamiętam świetnie. Łowiliśmy ryby ze znajomymi w Afryce...
A dlaczego w Afryce? Bo w rzece, w której łowiliśmy pływały sobie słonie, które uniemożliwiały mi skok na główkę do wody z mostu zawieszonego, notabene, parędziesiąt metrów nad ziemią...
Co do łowienia to łowiliśmy rękami pływając, za, uwaga, POLSKIMI pstrągami od których się tam roiło wręcz...
Mój Ojciec coś złowił i popłynął szybko do brzegu... Szybciej ode mnie, chociaż już dawno mnie nie wyścignął w realu. Wyszedłem po nim z wody zdyszany jak cholera i pytam co to był za styl, bo nie chciałem uwierzyć, że kraulem tak szybko leciał. A on na to z pełną powagą, że płynął fretką. Nie wiem czemu, ale nawet mnie nie zatkało, a on nie żartował! To się czuło...
Nagle w radiu ogłosili konkurs łowienia pstrągów ( po Poslku ) a parę sekund po tym podali zwycięzcę, którym okazał się mój znajomy. Otóż wygrał on ploter... Nie wiem co to jest i się nie dowiedziałem...
Ploter przywiozła cięzarówka i roześmiany redaktor zapytał mojego znajomego co zrobi wygraną, a On powiedział, ze wykorzysta ją na podpałkę, na ognisko do samżenia ryb...
Wszyscy byli wniebowzięci, a ja się obudziłem...
Takie sny mam cały czas... Albo nie śni mi się nic albo właśnie takie śmieszne absurdy, a czasami wcale nieśmiezne psychodele...
Na przykład, parę razy śnił miś koniec świata (już chyba trzy), ale był taki dziwny jakby z obrazów Salvadora Dali...

Czy w komiksie "black knight glorps again" obrazy w kolekcji Mckwacza będą jako obrazy Barksa, czy parodie salvadora dali?

Ale teraz pomyśl jaki interes z poety będzie miało państwo? W czasie konfliktu (który prędzej czy później następuje - do tego nie ma wątpliwości) taki człowiek jest bezużyteczny.


A jaki pożytek będzie miało państwo z wojny? Możesz zilustrować na przykładzie naszych wojsk w Iraku.

A bajki o rozwoju kulturowym nacji są naprawdę nędzne już. W chwili kiedy walka stała się bardziej rozwinięta niż okładanie się czym popadnie ludzkość została zmuszona do wprowadzenia szkolnictwa.

Że tak nie-cywilizacyjnie powiem - Bullshit. Szkolnictwo było prowadzone conajmniej od czasów grecji.

Poza tym powiedz mi, że wojna nie była kołem napędowym cywilizacji.

Tylko w ostatnich latach, kiedy na badania nad nowymi wynalazkami wojskowymi przeznacza się budżet wiele razy przekraczający dotację dla zwykłych laboratorii.

Owszem ująłem cały temat pobieżnie i płytko, ale chciałem tylko wskazać na to, że władze prowadzą politykę społeczną nastawioną stricte na działania wojenne.

Dziecko wojny Jakoś nie zauważyłem zniesienia pozwolenia na broń z ostrą amunicją, zauważyłem za to mniejszy nacisk na poboy do wojska, a co za tym idzie - mniejsza listę poborowych.

Co do edukacji pomagającej rozwijać sztukę. Wybacz, ale ludzkość w dobie pop kultury nie strawi niczego bardziej ambitnego. Słowa artysta, sztuka i piękno jeszcze nigdy nie były aż tak wypaczone i płytko pojmowane. Więc nie mów, że władzom jakiegokolwiek państwa zależy na rozwoju sztuki, bo to jest śmieszne...

I o sztuce wypowiadasz się jako... ? wielbiciel pop-kultury masowej? Wybacz ale sztuka rzadko kiedy w swoich czasach była popularna. Mylisz sztukę z kulturą masową.
Zobacz na obrazy ś.p. Beksińskiego, zobacz na grafiki młodych ludzi, prezentowane w internecie. Popatrz na akty Luisa Royo. Na geniusz prac Salvadora Dali.

Bez urazy, ale to takich ludzi jak Ty powinni wysyłać na wojnę. Gdzieś na zamkniętych od cywilii poligonach podrzynajcie sobie gardła, z myślą że tak musi być, bo innej drogi nie widzicie.

Obrazeczek s.Faustyny to chyba zegar z jakiegos obraza Salvadora Dali, ale moge sie mylic. S.Faustyna chyba lubi sztuke...

No np. veljarkowy Modern Art (najładniejsza wersja, jaką znam) to po prostu reprodukcje obrazów, pewnie z jakichś stron o malarzach. No i na BGG często są szczegółowe zdjęcia komponentów w dużej rozdzielczości.

Dzięki Perpetka za komplement
Wadą mojej wersji Modern Art jest brak rewersu na kartach (ale orginalne obrazy też nie posiadają rewersu )

Stworzyłem taką wersję bo nie podobały mi się obrazy zamieszczone w orginale, a że lubię pracę w GIMP (bezpłatny odpowiednik Photoshop) to poprzeglądałem trochę stron z obrazami moich ulubionych artystów, wybrałem ulubione obrazy i postanowiłem je zamieścić w grze (nawet nie wiecie jak ciężko wybrać tylko 12 obrazów Salvadora Dali, żona mnie wspomagała gdy mi zostało 20 z których musiałem wybrać 12
Podczas każdej rozgrywki z nowymi osobami słyszę tą samą sugestię od gracz - "fajnie by było gdyby do gry jeszcze dołączyć spis obrazów występujących w grze by można było sobie poczytać o danym obrazie i jego twórcy" (ten tekst słysze za każdym razem)

Jak będę miał chwilkę to zamieszczę moją wersję na BGG, wprowadzę tylko drobne modyfikacje na kartach.

Bardzo żałuję, że nie doczekałem się w polskiej edycji właśnie orginalnych twórców, zwłaszcza że na te obrazy nie ma już praw autoskich. Gdyby polski wydawca wprowadził na karty przykładowo obrazy polskich artysów to gra miałaby także wątek edukacyjny i łatwiej by ją było sprzedać rodzicowi kupującemu grę na prezent dla dziecka.

Co do Eufrat i Tygrys, to większość materiałów miałem z BGG, tutaj najbardziej pracochłonne było zrobienie żetonów (wycinanie w grubej tekturze jest dość męczące). Moja wersja jest mniejsza od orginału i po złożeniu mieści się w pudełku A5

smetne kiczowate obrazki -> ich przeciwienstwo - genialne obrazy Salvadora Dali'ego

ich przeciwienstwo - genialne obrazy Salvadora Dali'ego -> długie dziwne wąsy:)

najlepiej powieś wszystkich

ha, a mi kolega namaluje farbami jakiś fajny obrazek i będę miała niepowtarzalną koszulke ^_^. ostatnio kumpeli namalował obraz Salvadora Dali i wyszlo mu to zajebiście. warto mieć takie znajomości

1

1. Zwierzę, z którym się utożsamiasz.
Pies. Bo wierna jestem, przywiązuję się do człowieka i potrafię zapomnieć o krzywdach, jeśli ktoś ofiaruje mi trochę ciepła.

2. Roślina, z którą się utożsamiasz.
Słonecznik - patrzę w stronę słońca.

3. Kolor, z którym się utożsamiasz.
Nie utożsamiam się z żadnym kolorem.

4. Kształt, z którym się utożsamiasz.
Kula =.="

5. Materiał, z którym się utożsamiasz.
Dżins - coś uniwersalnego.

6. Kiedy ostatnio miałaś/eś dobry humor i dlaczego?
Dzisiaj, z powodu mjego obecnego avatarka.

7. Kiedy ostatnio miałaś/eś zły humor i dlaczego?
W piątek, to był dzień całkowitej klapy.

8. Człowiek, który ostatnio irytuje Cię najbardziej.
Lizus, jeden z kolegów z klasy. Denerwujący człowiek.

9. Człowiek, którego boisz się najbardziej.
Moja prof. od fizyki. Koszmar!

11. Człowiek, o którego się najbardziej troszczysz.
Nie ma nikogo takiego.

12. Najszczęśliwszy dzień - opisz.
Miałam wiele "najszczęśliwszych dni", a większości już nie pamiętam. Ale pewnie to było wtedy, gdy założono mi Internet.

13. Największa gafa - opisz.
Nic nie przychodzi mi do głowy.

14. Twój sposób na smutek.
Rozmowa z Ad-nee-san; oglądanie niektórych anime, książki.

15. Co jest bardziej przydatne? Inteligencja czy wygląd?
Na krótką metę wygląd, bo to na niego ludzie zwracają uwagę najpierw. Ale później trzeba mieć też coś w głowie.

16. Wymarzony dom.
Taki, na który sama zapracowałam. Ewentualnie przy pomocy partnera.

17. Wymarzone ubranie.
Takie, które mogłabym kupić bez problemów w rodzaju "czy przypadkiem nie kosztuje za dużo".

18. Ulubiony sen, jaki Ci się kiedykolwiek przyśnił.
Pewnie jeden z licznych snów w uniwersum Slayers.

19. Co robisz, kiedy nie możesz zasnąć?
Denerwuję się, bo skoro już próbuję zasnąć to znaczy, że mi na tym zależy.

20. Czy jesteś lub byłaś/eś popularna/y w klasie?
Nie nazwałabym tego popularnością. Ale są ludzie, którzy mnie lubią.

21. Ulubiona zabawka z dzieciństwa.
Szmaciany pajacyk.

22. Twój autorytet.
Nie ma

23. Ulubiona baśń.
Dziewczynka z zapałkami.

24. Czy masz jakąś tajemnicę, której nikomu nie wyjawiasz?
Tak. Chociaż w zasadzie sama już o niej nie pamiętałam i teraz dopiero sobie przypomniałam.

25. Ulubiony obraz.
"Trwałość pamięci" Salvadora Dali.